Najbardziej dotkliwe dla firm jest podniesienie stawki podstawowej VAT oraz innych podatków pośrednich (na co wskazało ponad 43 proc. badanych). Z kolei obawy przez wzrostem VAT, akcyzy oraz CIT przejawia 75 proc. ankietowanych. Może to zaskakiwać, gdyż zgodnie z podstawowymi założeniami VAT powinien pozostawać dla przedsiębiorców neutralny. Wyjątkiem są niektóre branże nieodliczające VAT, choć w ich przypadku podatek ten z reguły przerzucany jest na finalnych konsumentów.

– Lęki przedsiębiorców dotyczące VAT mają swoje uzasadnienie. Wzrost od 2011 roku podstawowej stawki VAT jest pierwszą taką zmianą od momentu wprowadzenia podatku od towarów i usług w 1993 roku – zauważa Norbert Wasilewski, menedżer w Deloitte w Warszawie.

Ekspert dodaje, że przedsiębiorcy obawiają się nie tyle jednorazowej zmiany stawek, ale tego, że mogą one oznaczać początek trendu wzrostowego. Zmiana podatków pośrednich wymusi także podjęcie wielu akcji związanych z działalnością operacyjną, począwszy od zmian zawartych umów, przez modyfikacje systemów finansowo-księgowych, skończywszy na uaktualnieniu ustawień kas fiskalnych.

– Najważniejszy powód wskazania wzrostu podatków pośrednich jako najbardziej dotkliwej zmiany podatkowej to prawdopodobnie jego oddziaływanie na ogromną rzeszę konsumentów, podczas gdy zmianę stawki CIT odczuwają wyłącznie firmy osiągające zysk – argumentuje Norbert Wasilewski.

Jego zdaniem wzrost cen, jaki mogłaby wymusić podwyżka VAT, prowadziłby do pogłębienia obserwowanego w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy spadku popytu na towary i usługi, co w konsekwencji spowodowałoby spadek przychodów przedsiębiorstw.

Ciężar VAT ponoszonego realnie przez finalnych nabywców potwierdza struktura wpływów budżetowych, w której VAT generuje znaczącą ich część. Według prognoz wpływy z jego tytułu mają wynieść ok. 106 mld zł (ok. 43 proc. dochodów budżetu). Dla porównania planowane wpływy z akcyzy są szacowane na ok. 53 mld zł (odpowiednio 21 proc. dochodów), a z CIT na 26 mld zł (czyli ok. 10 proc. wpływów).