Jeśli pracodawca finansuje pracownikom wyjście na piwo, kwota przypadająca na jednego pracownika będzie przychodem podlegającym PIT.
Publikacja: 8 listopada 2010, 03:00 Aktualizacja: 8 listopada 2010, 14:38
Wielu pracodawców poza organizowaniem imprez integracyjnych dla pracowników finansuje im tzw. wyjścia na piwo. Schemat jest prosty. Zbiera się grupa pracowników, która tworzy listę zainteresowanych wyjściem. Pracodawca daje im zaliczkę z funduszu reprezentacyjnego, np. 35 zł na każdego biorącego udział w spotkaniu. Pojawia się pytanie, czy 35 zł powinno być dopisane do przychodu pracownika i opodatkowane.
Według Grzegorza Grochowiny, eksperta w Firmie Doradczej KPMG, obecna linia orzecznictwa organów skarbowych w kwestii traktowania kosztów organizacji imprez integracyjnych dla pracowników, jako ich przychodów, budzi wśród podatników wiele kontrowersji. Organy podatkowe w ostatnio prezentowanych stanowiskach wychodzą z założenia, że już samo zagwarantowanie pracownikowi możliwości skorzystania ze świadczenia jest równoznaczne z jego otrzymaniem bez znaczenia, czy dana osoba skorzystała z uczestnictwa w takiej imprezie, czy też nie.
W sytuacji natomiast, w której pracodawca finansuje koszty związane z wyjściem pracowników do restauracji ze środków funduszu reprezentacyjnego, istotną kwestią przy ustalaniu, czy wartość takiego wyjścia do restauracji stanowi dla pracowników przychód, jest fakt, czy w spotkaniu oprócz pracowników uczestniczą również kontrahenci.
– Wówczas należałoby się zastanowić, czy takie wyjście do restauracji jest w ogóle świadczeniem dla pracownika, a nie wypełnianiem obowiązków, jakim jest podtrzymywanie relacji z kontrahentami, mające na celu utrzymanie korzystnych relacji – tłumaczy Grzegorz Grochowina.
Ekspert dodaje, że jeżeli krąg osób uczestniczących w takim spotkaniu, ograniczałby się jedynie do samych pracowników, to wówczas mielibyśmy faktycznie do czynienia z imprezą integracyjną dla pracowników spółki.
– W takim przypadku jeżeli taka impreza miałaby charakter otwarty, co oznacza, że udział w niej mają prawo brać wszyscy pracownicy, a opłata za imprezę miałaby formę opłaty zryczałtowanej, to wówczas brak jest podstaw do ustalenia dla konkretnego pracownika kwoty przychodu uzyskanego z tytułu finansowania przez pracodawcę kosztów organizowanej imprezy – wyjaśnia ekspert KPMG.
Niestety trzeba mieć na uwadze negatywną linię orzecznictwa, jaką obecnie prezentują organy skarbowe.
O opinię w tej sprawie wystąpiliśmy także do Ministerstwa Finansów. Gdy ją otrzymamy, opublikujemy ją na łamach „DGP”.
Ważne!
Za przychody ze stosunku pracy uważa się m.in. wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne bez względu na źródło finansowania, a ponadto świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika oraz wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: lol z IP: 83.30.3.* (2010-11-08 07:56)
To jest chore za herbate,piwo czy kawe placic podatek tym co do konca zidiocieli nalezy kaftany zalozyc.i leczyc a moze i lepiej byloby utopic zeby wiecej glupiego prawa nie ustanawiali.
2: pracownik z IP: 62.21.47.* (2010-11-08 09:20)
Chory kraj, !!!, a urzędasy zgłupieli do reszty.Tylko WIOSNA LUDÓW może ten wrzód przeciąć !!!
3: a Czy Donald zapłacił za Słoneczko Peru z IP: 84.234.1.* (2010-11-08 09:29)
i wycieczkę samolotem LOTu na koszt POdatnika do Machu Picchu. A gdzie Donald pracował zanim dostał się do Sejmu -jako niebieski ptaszek -no pokażcie Nam to w Jego życiorysie ? a może był na saksach w Irlandii ? -nie płacił POlsce podatków a POtem zorganizował sobie podatkową ustawę abolicyjną !!!-dla zatrudnionych za granicą ?
4: R.P. z IP: 93.94.184.* (2010-11-08 11:20)
Przyjazne państwo.
5: A3D z IP: 78.9.78.* (2010-11-08 14:47)
Co ta, tylko piwo. Koniak, jako napój klasy robotniczej pity ustami jej ustawowych przedstawicieli, już nie podlega podatkowi VAT.
Pracodawco, pomyśl, częstuj pracownika koniakiem whisky, albo chośby bourbonem. Nie zapłacisz VAT-u.
Lataj LT-em, TU mi wyskoczy, jak ktokolwiek zaopłaci
6: pracownik z IP: 78.8.98.* (2010-11-08 19:42)
te wyjścia na piwo i te spotkania integracyjne to pieniądz wyrzucony w błoto, zniewolony i zidiociały pracownik, dzięki pracodawcy, często bierze udział ze strachu, a nie dla przyjemności... Czysty idiotyzm!!!
7: a czy Donald zaplacil za POpijawy z IP: 84.234.1.* (2010-11-08 22:37)
w Rządzie?
8: Obywatel z IP: 193.164.142.* (2010-11-09 10:02)
None Komentage q...a
9: poland z IP: 69.22.184.* (2010-11-09 16:50)
"Organy podatkowe w ostatnio prezentowanych stanowiskach wychodzą z założenia, że już samo zagwarantowanie pracownikowi możliwości skorzystania ze świadczenia jest równoznaczne z jego otrzymaniem bez znaczenia, czy dana osoba skorzystała z uczestnictwa w takiej imprezie, czy też nie."
Naprawdę dziki kraj. Wszędzie łupią a sami dla siebie mają inne standardy. Nie wiem jak teraz ale do niedawna u wielkiego brata w usa żona prezydenta kiedy z nim leciała płaciła jak za bilet nawet jak lecieli do ich posiadłości ale to właśnie biedny kraj a nie to co my bogacze. My zabierzemy emerytom, rencistom bo poco im to. My walczyliśmy za dolary aby zainstalować słuszny system więc należy się nam. Czerpiemy wraz z rodzinami pełnymi garściami przywileje kaskę itd. Byle cham nie będzie pluł nam w twarz. Tak nam dopomóż bóg

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.