Hodowla ryb akwariowych to pasjonujące, ale niekoniecznie relaksujące zajęcie. Bo może zostać opodatkowana.
O ile wpuszczenie do domowego akwarium gupików, mieczyków czy glonojadów to zazwyczaj tylko hobby, o tyle hodowla tych uroczych, połyskujących rybek w dużych akwariach może być opodatkowana jak działalność gospodarcza. Blask nawet najbardziej urodziwej rybki może zblaknąć, gdy dojdzie do rozliczenia z fiskusem.
Zgodnie z przepisami ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych hodowla ryb akwariowych w akwariach powyżej 700 litrów objętości akwarium podlega opodatkowaniu. Są to tzw. działy specjalne produkcji rolnej, czyli rodzaj szczególnej działalności rolniczej.
Hodowcy mogą wybrać dwa sposoby: opodatkowanie dochodu rzeczywistego, ustalonego na podstawie prowadzonych ksiąg rachunkowych, lub opodatkowanie dochodu szacunkowego (czyli przez pomnożenie stawki z załącznika ustawy o PIT przez pojemność akwarium). Każdy, kto prowadzi działalność hodowlaną ryb akwariowych w akwariach o pojemności większej niż 700 litrów, musi więc zdecydować, który ze sposobów jest korzystniejszy. Dla przykładu podajmy, że od akwarium o pojemności 701 litrów trzeba będzie zapłacić prawie 870 zł za 2010 r., jeśli podatnik wybierze opodatkowanie dochodu szacunkowego.
Konieczność rozliczenia z fiskusem dla hodowców jest więc kolejnym problemem, z którym trzeba sobie poradzić przy hodowli. Paradoksalnie problem ten może być łatwiejszy do rozwiązania niż podgryzające się rybki.
1: krzysztof z IP: 83.23.66.* (2010-08-31 10:36)
A co z dafniami,rurecznikami,owocówkami.rurecznikami,głupotą MF?
2: Anty-kaki z IP: 109.243.93.* (2010-08-31 12:08)
Pff gdybym hodował te zdrowe dania to już "na pewno" bym zapłacił. W istocie dziwi mnie, że są ludzie którzy uiszczają takie podatki. A gdzie konstruktywne nieposłuszeństwo społeczne? W końcu to państwo to MY i to MY pozwalamy na takie kretyńskie zapisy za pośrednictwem wybranych w wyborach namiestników.
3: Gurami22 z IP: 83.15.129.* (2010-08-31 12:10)
za to taki akwarysta, może jako "rolnik" należeć do KRUS. A to są istotne oszczędności nawet licząc koszt utrzymania rybek, podatku od nich itd.
4: baca z IP: 83.29.46.* (2010-08-31 12:17)
3: Gurami22 nie może należeć do KRUS , gdyz podlega pod prawa rybaków .
5: czesio&co. z IP: 78.8.42.* (2010-08-31 12:19)
a co z muchami? ja choduję muchy
6: bnm z IP: 213.25.175.* (2010-08-31 13:52)
Ciekawy artykul
7: baca z IP: 83.29.46.* (2010-08-31 15:22)
do 5: czesio&co. -- Może jakis POdatek będzi i od much ? _ Nie dziwciw się za bardzo temu co na spotyka na co dzień. To jedynie konsekwencje naszych własnych wyborów, - dopadają nas .
8: guzik z IP: 83.31.89.* (2010-08-31 17:22)
Nareszcie mam jasność, że hodując śledzie solone w beczce płacę podatek, a hodując takie same w 10 litrowym kubełku nie. I tak wyjaśnię w US
9: Raxell z IP: 89.74.129.* (2010-08-31 18:22)
hodowla w akwarium powyzej 700 litrowym szybciej by podchodzila pod podatek od luksusu...no coz zyjemy w Polsce...Moze slowo akwarium zastapic slowem zbiornik ?
A jak ktos ma 100 zbiornikow po 699 litrow to nie placi ?
W akwarium 701 litrowym konstrukcje wewnetrzne (drewno, kamien) czesto zajmuja ponad 50 litrow, jak policzyc objetosc akwarium, jako 701 czy 651l ?
10: labeo7 z IP: 78.8.133.* (2010-08-31 18:39)
a już myślałem, że głupota urzędników i bzdurne przepisy mnie nie zaskoczą. A tu zonk.

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?