Dla rodziców dzieci w wieku szkolnym zbliżający się początek roku szkolnego oznacza duże wydatki. Wielu z tych, których nie stać na tak duży wydatek, chętnie korzysta z dofinansowania. Na gruncie prawa podatkowego dopłaty do książek czy tzw. wyprawki szkolnej nie podlegają opodatkowaniu.

– Na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 40 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) świadczenia stanowiące pomoc materialną otrzymywaną przez uczniów, pochodzącą z budżetu państwa, budżetów samorządu terytorialnego czy też ze środków własnych szkół są zwolnione od podatku dochodowego – wyjaśnia Konrad Turzyński, konsultant w Kancelarii KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy.

Ekspert dodaje, że ustawa nie przewiduje maksymalnej kwoty zwolnienia, powyżej której tak osiągnięty dochód byłby opodatkowany. Oznacza to, że ustawodawca nie wprowadził górnego limitu zwolnienia, którego przekroczenie powodowałoby konieczność zapłaty podatku. Korzystanie ze świadczeń nie jest również sformalizowane. Zwolnienie ma zastosowanie także do studentów.

Dopłaty do wyprawki szkolnej są wypłacane na podstawie ustawy o systemie oświaty i przepisów rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków udzielania pomocy finansowej uczniom na zakup podręczników. W zależności od rodzaju szkoły i wieku dziecka dopłaty do podręczników wynoszą od 170 do 370 zł. Obecnie rozporządzenie określa także tryb wypłat uczniom zasiłków powodziowych do 1000 zł.