Problem z ustaleniem przychodu powstaje w sytuacji, w której osoba fizyczna wnosi do spółki aport w postaci prawa majątkowego, którego wartość przekracza nominalną wartość obejmowanych udziałów. W takim przypadku wartość wkładu jest częściowo alokowana na kapitał zakładowy, a powstała nadwyżka jest wykazywana w kapitale rezerwowym jako tzw. agio.

Zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 9 ustawy o PIT w sytuacji wniesienia do spółki aportu niepieniężnego za przychód wspólnika uważa się nominalną wartość udziałów objętą w zamian za aport. Z kolei zgodnie z art. 17 ust. 2 przy ustalaniu przychodów należy odpowiednio stosować art. 19 ustawy o PIT, który pozwala na oszacowanie przychodu podatnika z odpłatnego zbycia prawa majątkowego w oparciu o wartość rynkową zbywanego prawa, jeżeli wartość prawa majątkowego określona przez strony w umowie odbiega bez uzasadnienia od jego wartości rynkowej.

Część organów podatkowych uznaje, że w sytuacji, gdy bez uzasadnionej przyczyny wartość nominalna obejmowanych udziałów jest niższa od wartości rynkowej aportu, u podatnika przychodem będzie wartość rynkowa udziałów, która może zostać oszacowana. Podobne stanowisko zajął minister finansów w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 3255) w piśmie z 12 sierpnia 2003 r.

Odmienne stanowisko w tym zakresie, dużo bardziej pozytywne dla podatników, zajął Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z 1 lutego 2010 r. (nr IPPB2/415-680/09-2/MK). Organ podatkowych stwierdził, że ustawodawca wyraźnie i jednoznacznie stwierdził, że w takim przypadku może być jedynie brana pod uwagę wartość udziałów określona w umowie spółki (uchwale o podwyższeniu kapitału), a nie jakakolwiek inna wartość. Bez znaczenia dla wysokości przychodu jest np. wartość rynkowa przedmiotu wkładu. Stanowisko to w pełni zasługuje na aprobatę.

Andrzej Dębiec, partner, kancelaria Hogan Lovells