Podatnicy, którzy otrzymywali od pracodawcy abonamenty medyczne, ale nie wykazali ich wartości w swoich przychodach, muszą skorygować rozliczenia z fiskusem. To skutek uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 maja 2010 r. (sygn. akt II FPS 1/10). Ministerstwo Finansów podkreśla, że w przypadku gdy rozliczeń nie skoryguje płatnik, czyli pracodawca, który powinien wartość abonamentu doliczyć do przychodów pracownika i opodatkować, pracownik sam musi skorygować zeznania za lata, w których otrzymał świadczenia. Korygować nie trzeba zeznania za lata, za które zobowiązanie podatkowe uległo przedawnieniu. Korekta będzie polegać na doliczeniu do przychodu odpowiednich wartości abonamentów medycznych za poszczególne lata.

Uchwała nie jest prawem

Kwestia zaliczania wartości abonamentów medycznych do przychodów pracowników już od kilku lat budziła wątpliwości. Ostatnia uchwała NSA wydaje się przesądzać sprawę przychodu, przynajmniej w kontekście następnych możliwych wyroków sądów administracyjnych oraz podejścia ministra finansów. Według Joanny Świerzyńskiej, starszego menedżera w Deloitte, z perspektywy pracodawców i pracowników bezpieczniejsze jest opodatkowywanie wartości pakietów medycznych uprawniających do objęcia dodatkową opieką medyczną.

– Jeżeli w przeszłości nie stanowiły one przychodu, należy rozważyć dokonanie korekty – stwierdza Joanna Świerzyńska.

Z kolei Adam Mariuk, dyrektor w Deloitte, zwraca uwagę, że uchwały NSA nie mają mocy powszechnie obowiązującej. Uchwała poszerzonego składu NSA stanowi ważny argument w sporach dotyczących kwalifikacji podatkowej abonamentów medycznych, ale nie przesądza jeszcze o ich opodatkowaniu.

– W kwestii abonamentów medycznych uznanie, że uchwała NSA jest przesądzająca i nakazanie podatnikom i pracodawcom korygowania przeszłości nie wydaje się uzasadnione praktycznie, szczególnie w świetle wydawanych przez organy podatkowe sprzecznych interpretacji – ocenia Adam Mariuk.

Uchwała udziela odpowiedzi tylko na jedno z pytań, które związane są z ewentualnym opodatkowaniem – nie rozwiewając pozostałych wątpliwości.

– Skutki uchwały dla samych pracowników powinny mieć znaczenie przede wszystkim na przyszłość – sugeruje Michał Goj, menedżer w Ernst & Young.

W odniesieniu do przeszłości pracowników w dużej mierze chroni obowiązujący od 1 stycznia 2007 r. przepis Ordynacji podatkowej, zgodnie z którym odpowiedzialność za ewentualne zaniżenie podstawy opodatkowania ponosi wyłącznie płatnik – do wysokości zaliczki, do której pobrania był zobowiązany.