Problem sprowadza do tego, czy dystrybutor lub producent towarów może obniżyć swoje zobowiązanie podatkowe w VAT o kwoty podatku wynikające z upustów udzielonych do zakupu konkretnego towaru, który dystrybutor lub producent wprowadził do obrotu, ale nie był sprzedawcą dokonującym dostawy na rzecz podmiotu korzystającego z upustu.

W takiej sytuacji znalazł się podatnik – dystrybutor produktów farmaceutycznych wydawanych na receptę. Jego produkty kierowane są do hurtowni, a następnie do aptek. Nie są one w Polsce objęte systemem refundacji. Spółka, chcąc utrzymać konkurencyjne ceny, wdrożyła program rabatowy, w ramach którego apteka przesyła jej informacje, takie jak: data, ilość, cena i numer faktury dotyczącej zakupionych produktów. Spółka sporządza kalkulacje wartości należnego rabatu na podstawie kwoty stałej rabatu przypadającej na jednostkę produktu oraz liczbę produktów zakupionych przez aptekę, a następnie wysyła do apteki notę rabatową zawierającą wszystkie elementy dokumentu księgowego.

Sprawa znalazła swój finał w sądzie, w wyroku NSA z 13 kwietnia 2010 r. (sygn. akt I FSK 600/09). Sąd uznał, że skoro podatnik udziela rabatów faktycznie skutkujących obniżeniem obrotu, to należy ustalić, czy udzielenie tego rabatu jest odpowiednio udokumentowane. Skoro ustawa nie narzuca formy dokumentowania, to przyjąć należy, że może nią być także nota rabatowa.

Zdaniem NSA kwoty zmniejszenia obrotu były dokumentowane prawidłowo, a tym samym podatnik miał prawo do zmniejszenia VAT należnego także w przypadku udzielenia rabatu podmiotowi, który nie był bezpośrednio odbiorcą jego towarów. Zatem zdaniem NSA istotne jest, aby udzielane rabaty faktycznie obniżały podstawę opodatkowania. Wyrok ten będzie miał ogromne znaczenie dla wszelkich producentów i dystrybutorów dóbr konsumpcyjnych.

Marcin Chomiuk, dyrektor w PricewaterhouseCoopers