Jest gotowa kolejna wersja projektu specjalnej ustawy o zwrocie podatku akcyzowego zapłaconego od strat przesyłowych energii elektrycznej w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 28 lutego 2009 r. Projekt został skierowany przez resort finansów do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Na podstawie przepisów tej ustawy zwrot będzie dotyczył tylko tej części akcyzy, która była uiszczana od strat powstałych przy przesyłaniu energii.

Przypomnijmy, że specjalna ustawa jest skutkiem wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego, które stwierdziły, że od 2006 roku do końca lutego 2009 r. (do czasu wejścia w życie nowej ustawy o podatku akcyzowym) akcyzę od energii bezprawnie płacili jej producenci, a powinni dystrybutorzy. Po tych rozstrzygnięciach producenci mogą ubiegać się o zwrot nadpłaconej akcyzy wraz z odsetkami.

Szersze uprawnienia

Nowy projekt ustawy o zwrocie akcyzy dla wytwórców energii nie zmienia generalnego założenia MF, że zwrot dotyczy jedynie strat energii. Szymon Parulski, doradca podatkowy w kancelarii Parulski & Wspólnicy, zauważa, że rozszerza on prawo do zwrotu na dostawy do odbiorców końcowych (w tym przypadku zwrot ograniczony jest do 2,2 proc. sprzedanej energii).

– Projekt pozbawia podatników prawa do udowodnienia, że rzeczywiste straty były na wyższym poziomie – ocenia Szymon Parulski.

Dodaje, że powrót do pomysłu uchwalenia specjalnej ustawy może wynikać z faktu, iż MF się obawia, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego potwierdzający zgodność z Konstytucją RP przepisów Ordynacji podatkowej w zakresie zwrotu nadpłaty podatku przeniesionego w cenie wyrobów wytrąci organom podatkowym ostatni argument w sporach o zwrot 10 mld zł akcyzy. W tym celu ministerstwo proponuje wprowadzić w art. 8 projektu przepis, który przesądza, że zwrot dokonany na podstawie tej ustawy wyczerpuje wszelkie roszczenia podatników.

– Jeżeli taki przepis wszedłby w życie przed orzeczeniem TK, stanowiłby kolejną przeszkodę w zwrocie akcyzy – ostrzega ekspert.

Ważny wzór

Nowością w opublikowanym projekcie jest wprowadzenie wzoru matematycznego do obliczania kwoty przysługującego zwrotu, gdzie ilość energii dostarczonej do odbiorcy końcowego będzie określana samodzielnie przez podatnika. Dopiero w przypadku braku możliwości wykazania ilości strat w ten sposób zastosowanie znajdzie wzór odwołujący się do średnich strat (określonych w tym i w poprzednich projektach ustawy na podstawie danych Urzędu Regulacji Energetyki).

Dość kuriozalny wydaje się przepis przewidujący, że zwrot dokonany zgodnie z ustawą wyczerpuje wszelkie roszczenia podatników energii elektrycznej.

– Ten oraz inne obecne już w poprzednich projektach przepisy ustawy (np. przewidujące stosowanie ustawy do postępowań wszczętych) należy uznać za niezgodne z konstytucją, Ordynacją podatkową oraz wydanymi już w tym zakresie orzeczeniami ETS i NSA – argumentuje Barbara Bona, menedżer w Ernst & Young.

903 mln zł według szacunków MF wyniesie zwrot akcyzy od strat przesyłowych na energii wraz z odsetkami