Lekarze pracujący w prywatnych gabinetach mają już gotową listę pomysłów, jak unikąć obowiązku korzystania z kas fiskalnych. Za ich pomocą mają się rozliczać od przyszłego roku.
Publikacja: 1 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 1 kwietnia 2010, 10:06
O sposobach obchodzenia obowiązku wydawania rachunków z kas fiskalnych lekarze nie tylko swobodnie opowiadają, ale opisują je na forach internetowych. Planują m.in.:
1 włączanie kas tylko w oficjalnych godzinach otwarcia gabinetu (np. 15 – 18, podczas gdy w rzeczywistości pacjenci przyjmowani są przez 10 godzin);
2 uzgadnianie z pacjentem, że zapłaci mniej, jeśli nie zażąda rachunku;
3 rozkładanie opłaty na dwie części: pierwsza, niższa (np. za wypisanie recepty) będzie rejestrowana w kasie fiskalnej. Druga – wyższa, np. za badanie i poradę – ma być płacona poza oficjalnym rachunkiem. Na dodatek w ten sposób liczba pacjentów zgadza się z liczbą wystawionych rachunków;
4 „zapominanie” kasy na wizyty prywatne;
5 kasa fiskalna „ciągle zepsuta”.
Projekt Ministerstwa Finansów, by od przyszłego roku księgowi, prawnicy i lekarze musieli używać kas fiskalnych, ostro oprotestowali przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Szef OZZL Krzysztof Bukiel nazywa pomysł chybionym. – Czy lekarze będą obchodzić to prawo? Część pewnie tak. Tak samo, jak choćby taksówkarze – mówi nam Bukiel.
Resortu finansów pomysły lekarzy nie zaskakują. To taktyki stosowane powszechnie przez inne grupy zawodowe, które mają obowiązek korzystania z kas fiskalnych. Fiskus ma już więc sprawdzone sposoby kontroli. Jak będą wyglądały? Jedna z metod to obserwacja, ile osób wchodzi do gabinetu i porównanie tego z liczbą zarejestrowanych wizyt. Kolejna: wysyłanie kontrolerów, którzy podając się za klientów, sprawdzają, czy usługi są rejestrowane.
Posiadanie kas fiskalnych przez lekarzy, prawników, księgowych ma obowiązywać od 2011 roku. Dziś fiskus nie wie, ile w rzeczywistości zarabiają lekarze prowadzący prywatną praktykę. Mogą oni korzystać z uproszczonych, zryczałtowanych form opodatkowania, co daje możliwość zaniżania dochodów i płacenia niższych podatków.
Dziś za unikanie tego obowiązku grozi mandat w wysokości od 130 do 2634 zł.
1: Mariusz z IP: 79.186.70.* (2010-04-01 06:12)
Nareszcie skończą sie parasole u adwokatów oraz przekonanie klientów że muszą płacić więcej żeby wygrać sprawę w sądzie.
2: polka z IP: 209.148.219.* (2010-04-01 06:32)
mandat tyle to on zarobi za dzien banda sie rozbestwila a szczegolnie prawnicy to mafia
3: najtrudniej będzie pilnować prawników z IP: 83.10.63.* (2010-04-01 07:00)
najtrudniej będzie przypilnować prawników, którzy mogą spoykać się z klientami w różnych miejscach
4: al z IP: 78.8.103.* (2010-04-01 07:12)
a pacjenci juz sobie wyszukuja numery do:Izba Skarbowa,Policja,Urząd Skarbowy itp,kupują kamerki kropeczki za 30 zł które nagrywaja wizytę.itpd.Acha,a ten wielki lekarz z SLD który w Komisji i poza nia ma tyle do powiedzenia,co na to?
5: rafal z IP: 193.26.131.* (2010-04-01 07:24)
Co za obłuda! Prawnicy i tak - juz od dawna - są VATowcami, więc za każdą wizytę powinni wystawić fakturę. Obowiązek ufiskalnienia wizyty - i tak nic nie zmieni. Jeżeli dotychczas ktoś nie wystawiał faktury , to teraz nie będzie tej wizyty nabijał na kasę . A jak nabije - to tylko cześć umówionej kwoty. Kto zarobi na tym przepisie ?! Producenci kas, bo nie fiskus!
6: Adek z IP: 62.87.210.* (2010-04-01 07:35)
ten tekst to wyraźnie primaaprilis
7: księgowy z IP: 217.28.150.* (2010-04-01 07:37)
Po kilku wizytach tajniaków z US i odpowiednim nagłośnieniu szybko przyzwyczają się do wystawiania paragonów. skoro w warzywniaku mogą wystawiać paragon na 1,20 to lekarz morze wystawić raz na pół godziny paragon na 100 pln.
8: karnista z IP: 78.8.58.* (2010-04-01 07:41)
Grożą również inne kary w zależności od kwalifikacji.Naprawdę tak trduno jest przeczytać przepis jak się rzuca na pisanie artykułów?
9: mencia z IP: 80.52.181.* (2010-04-01 07:45)
Proponuję wprowadzenie ulgi zdrowotnej, wtedy każdy podatnik będzie wręcz czekał na ten paragon, by sobie odpisać w zeznaniu rocznym.
A jeśli to prima aprilisowy artykuł, to jak dla mnie powinien stać się realny! Jestem za "ofiskalizowaniem" lekarzy!
10: J. w T. Kresy Zach. z IP: 83.12.242.* (2010-04-01 08:01)
1. Lekarze przecież protestu urządzają, bo mało zarabiają - dlaczego więc za pośrednictwem kas fiskalnych nie chcą tego rzetelnie udowodnić?
2. Najlepszym kontrolerem niech będzie pomysł "mencji" (komentarz 9.)
3. Sprawdziłem w Roczniku Statystycznym GUS, firmy lekarskie i prawnicze to ogromna liczba - i w końcu wpłynie dobry pieniądz na łatanie dziury budżetowej.

Ministerstwo Finansów zachęca do wysyłania zeznań drogą elektroniczną. Pieniądze przysługujące z zeznania rocznego PIT 2011 złożonego w sposób elektroniczny, zwracane są przez skarbówkę w ciągu kilku dni.