ROBERT PASTERNAK

partner, Deloitte

Odwołując się od decyzji wymiarowej, należy liczyć się z tym, że organ odwoławczy zbada jeszcze raz dokładnie całą sprawę, czyli także te elementy, które nie są przedmiotem odwołania. Może to doprowadzić do sytuacji, gdzie organ odwoławczy może uznać, że pierwotna decyzja wymiarowa jest kwotowo za mała. Na przeszkodzie dla organu odwoławczego dla wydania przez niego niekorzystnej decyzji stoi art. 234 Ordynacji podatkowej, który stanowi, że organ odwoławczy nie może wydać decyzji na niekorzyść strony odwołującej się, chyba że zaskarżona decyzja rażąco narusza prawo lub interes społeczny.

Jest to tzw. zakaz reformationis in peius oznaczający niedopuszczalność orzekania przez organ odwoławczy na niekorzyść strony odwołującej się. Innymi słowy zakaz ten oznacza, że wniesienie przez stronę odwołania - jeśli nie okaże się skuteczne - spowoduje co najwyżej utrzymanie w stosunku do strony jej dotychczasowej sytuacji prawnej ustalonej zaskarżoną decyzją, w żadnym zaś przypadku (poza wyraźnie wskazanymi przez przepisy) nie doprowadzi do jej pogorszenia. Jak wskazuje doktryna, na gruncie prawa podatkowego pojęcie niekorzyści powinno być interpretowane w znaczeniu materialnym - uprawnienia podatnika wynikające z decyzji organu II instancji nie powinny być węższe, a obowiązki szersze w porównaniu z tymi, jakie określała decyzja wydana w I instancji.

Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił również, że dla potrzeb podatkowych pojęcie na niekorzyść strony, o którym mowa w art. 234 Ordynacji podatkowej, należy interpretować wyłącznie w znaczeniu materialnym (wyrok z 28 czerwca 2000 r., sygn. akt I SA/Lu 455/99), gdzie NSA stwierdził w szczególności, że obowiązki i uprawnienia podatników, wynikające z decyzji podatkowych, w ostatecznym rachunku są bowiem wyrażone kwotowo. Jednak uwaga - zakaz reformationis in peius organy podatkowe mogą w pewnych przypadkach ominąć.