Każdy podatnik, który nie jest zadowolony z decyzji podatkowej, może ją zaskarżyć najpierw do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a potem ewentualnie do NSA. W postępowaniu sądowym nie ma terminu do rozpoznania skargi, a sprawy co do zasady załatwiane są zgodnie z kolejnością ich wpływu.

Ewa Opalińska, doradca podatkowy w kancelarii Gide Loyrette Nouel, zauważa, że postępowanie przed sądami administracyjnymi w Polsce nie należy do najszybszych. Średni czas oczekiwania na rozprawę po wpłynięciu skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego to od trzech do sześciu miesięcy. Na rozpoznanie skargi kasacyjnej trzeba czekać znacznie dłużej, nawet do dwóch lat.

Ekspert wyjaśnia, że strona ma możliwość wniesienia skargi na przewlekłość postępowania, zarówno przed sądem administracyjnym, jak i przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Skarga będzie uwzględniona tylko wtedy, gdy postępowanie zostanie uznane za przewlekłe. Jak podkreśla Ewa Opalińska, za przewlekłe można uznać postępowanie trwające dłużej niż to konieczne dla wyjaśnienia tych okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, albo dłużej niż to konieczne.

– W praktyce przesłanki te są trudne do wykazania – przyznaje nasza rozmówczyni. Jeżeli jednak sąd uwzględni skargę, może dodatkowo przyznać na rzecz skarżącego pieniądze. Maksymalnie sąd może zasądzić 10 tys. zł i może to zrobić tylko na wniosek.

Ważne

W postępowaniu sądowym sprawy są załatwiane zgodnie z kolejnością ich wpływu do sądu