WSA: Obowiązek zapłaty akcyzy powstaje wraz z dostawą energii konsumentowi. Przepisy o akcyzie od prawie trzech lat są niezgodne z dyrektywą unijną. Wdrożenie dyrektywy do prawa polskiego może spowodować wzrost cen energii.
ANALIZA
Już trzy wojewódzkie sądy administracyjne - we Wrocławiu (sygn. akt I SA/Wr 1830/07), Lublinie (sygn. akt I SA/Lu 23/08) i Gliwicach (sygn. akt I SA/Gl 105/08) - orzekły, że producentom energii elektrycznej przysługuje od 1 stycznia 2006 r. zwrot akcyzy za energię elektryczną dostarczoną do dystrybutorów lub redystrybutorów. Wczoraj potwierdził to po raz kolejny WSA we Wrocławiu (sygn. akt I SA/ Wr 730/08).
Oznacza to, że producenci energii mogą odzyskać nawet kilka miliardów złotych od fiskusa. Winne za całą sytuację jest Ministerstwo Finansów i rządy, które nie implementowały na czas (do końca 2005 roku) dyrektywy energetycznej, nakazującej zapłatę akcyzy dopiero w momencie dostarczenia jej ostatecznemu odbiorcy, czyli konsumentowi.
Jak wyjaśnia Katarzyna Feldo, doradca podatkowy i menedżer w PricewaterhouseCoopers, korzystne wyroki potwierdzają niezgodność polskich przepisów z prawem wspólnotowym w zakresie opodatkowania akcyzą energii elektrycznej. Podkreśla się w nich, że Dyrektywa Rady 2003/ 96/WE w sprawie restrukturyzacji wspólnotowych przepisów ramowych dotyczących opodatkowania produktów energetycznych i energii elektrycznej (tzw. Dyrektywa energetyczna) w art. 21 ust. 5 przesądza wyraźnie o tym, że akcyza od energii elektrycznej staje się wymagalna dopiero w momencie dostawy przez dystrybutora lub redystrybutora. Polskie przepisy stanowią natomiast, że obowiązek podatkowy powstaje z dniem wydania, czyli przekazania innemu podmiotowi energii.
Jak podkreśla mec. Andrzej Dębiec, radca prawny w Kancelarii Lovells, wydawane w ostatnim czasie korzystne dla producentów energii wyroki w sprawie zwrotu akcyzy od energii elektrycznej nie mogą w żadnym wypadku budzić zdziwienia. Są one naturalną konsekwencją niedokonania przez polskiego ustawodawcę właściwej implementacji przepisów wspólnotowych do ustawodawstwa krajowego.
- Stanowisko przyjęte w tych wyrokach należy oczywiście ocenić za całkowicie zasadne - uważa mec. Andrzej Dębiec.
Podobnego zdania jest Mirosław Siwiński, doradca podatkowy i kierownik Zespołu VAT/Akcyza w Kancelarii Prawnej Witold Modzelewski.
- Orzecznictwo WSA opiera się na prawie europejskim i jednocześnie jest wyrazem zniecierpliwienia wobec opieszałości prac Ministerstwa Finansów nad nową ustawą o akcyzie, m.in. dostosowującą polskie przepisy w tym zakresie - twierdzi Mirosław Siwiński.
Dodaje, że w tym roku Ministerstwo Finansów opublikowało już trzy projekty, a granicznym terminem implementacji tych przepisów przez Polskę był 31 grudnia 2005 r.
Mecenas Andrzej Dębiec przyznaje, że wejście w życie projektowanych zmian w ustawie o podatku akcyzowym powinno wyeliminować istniejącą obecnie sprzeczność przepisów krajowych z przepisami wspólnotowymi. W konsekwencji podatek akcyzowy naliczany będzie najczęściej przez dystrybutorów energii w momencie jej sprzedaży na rzecz konsumentów.
- Z dużą dozą prawdopodobieństwa oczekiwać można, że zmiana regulacji prawnej w przedmiotowym zakresie przyczyni się, niestety, do podwyższenia cen płaconych przez ostatecznych odbiorców energii - przyznaje ekspert Lovells.
Jego zdaniem można przypuszczać, że doliczenie przez dystrybutorów energii podatku akcyzowego do jej ceny nie będzie szło w parze z obniżeniem przez producentów energii jej ceny o pełną kwotę podatku akcyzowego, który był do tej pory przez nich naliczany.
Mimo że obecnie trwają prace nad ustawą akcyzową, prawdopodobnie nie zostanie ona uchwalona do końca tego roku. Co oznaczają takie opóźnienia?
Katarzyna Feldo wyjaśnia, że opóźnienie w dostosowaniu polskich przepisów w zakresie opodatkowania akcyzą energii elektrycznej do regulacji wspólnotowych może skończyć się wydaniem przez ETS wyroku stwierdzającego, że Polska dopuściła się naruszenia prawa poprzez brak implementacji Dyrektywy energetycznej.
Jak podkreśla mec. Andrzej Dębiec, w konsekwencji powyższych wyroków WSA całkowicie uzasadnione jest występowanie producentów energii o zwrot zapłaconej od początku 2006 roku akcyzy od sprzedawanej przez nich energii elektrycznej, bezpośrednio na podstawie przepisów Dyrektywy energetycznej. Zdaniem Katarzyny Feldo producenci powinni dokonać weryfikacji zawieranych przez siebie dotychczas transakcji i dokonać ich podziału.
- Pierwsza grupa powinna obejmować transakcje sprzedaży energii elektrycznej do dystrybutorów (redystrybutorów) i w stosunku do tych transakcji producenci powinni poważnie zastanowić się nad wystąpieniem z wnioskami o zwrot nadpłaconego podatku akcyzowego - uważa Katarzyna Feldo.
Druga grupa transakcji - jej zdaniem - powinna obejmować sprzedaż energii na rzecz ostatecznych odbiorców, jak również zużycie jej na potrzeby własne, od tych transakcji nie przysługuje bowiem prawo do wystąpienia z wnioskiem o zwrot nadpłaty.
- Producenci występują tutaj w roli podatników akcyzy - wyjaśnia ekspert PwC.
Nasi rozmówcy zwracają także uwagę na skutki zwrotów akcyzy dla budżetu państwa.
- Dla kraju może to oznaczać konieczność zwrotów podatku - podkreśla Mirosław Siwiński. Jego zdaniem trudno oszacować wielkość zwrotów, ale przy obowiązujących stawkach akcyzy nie wyklucza on w najczarniejszym scenariuszu nawet kilku miliardów złotych rocznie.
2,5 mld zł wynosi podatek akcyzowy płacony przez elektrownie średnio w roku
1: aa z IP: 80.51.241.* (2008-09-30 08:58)
co za d e b i l n y problem,oczywiście teraz nie dość że dostaną zwrot akcyzy od 2006 to jeszcze obłożą podatkiem akcyzowym konsumenta,co za głupota,proponowałbym jeszcze w takim przypadku naliczyć akcyzę od 2006 i zobowiązać do jej zapłaty konsumentów,acha oczywiście nie można zapominać o odsetkach za zwłokę w zapłacie podaktu,a od stycznia 2006 trochę tego będzie,drażni mnie g ł u p o t a WSA, MF i wszystkich "specjalistów" z PWC,Delloite,E&Y,BDO,albo innej mega konsultingowej firmy. Tak się składa że cena energii płaconej przez konsumenta końcowego NA PEWNO zawierała akcyzę,a teraz nie dość że dostaną zwrot to jeszcze przeniosą obowiązek na "malutkich ludzi".normalnie wściekły jestem,WSA kierując się uznaniem administracyjnym,haha,orzeka co następuje-zwrot akcyzy-w dużym uproszczeniu,pare zdań a efekt miażdżący.pzdr
2: Grzesiek z IP: 78.133.200.* (2008-09-30 10:25)
Do aa:
Stary, jak nie rozumiesz tekstu pisanego, to przeczytaj sobie jeszcze raz, a nie komentuj od razu.
Jeśli nie ogarniasz tematu, nie widziałeś ustawy o pod. akcyzowym, dyrektywy horyzonatalnej i energetycznej, nie widzisz różnic i rozbieżności, to odpuść sobie te wpisy.
Dzięki i pozdrawiam
3: aa z IP: 80.51.241.* (2008-09-30 10:52)
grzesiu czy jak ci tam,ustawe o pod. akcyzowym widziałem i czytałem,dyrektywę też czytałem,co nie zmienia faktu że to co napisałem jest jak najbardziej prawdą,tak się składa że nie pisałem o żadnych różnicach i rozbieżnościach tylko czysto skomentowałem tekst artykułu,nie odnosiłem się do merytorycznej strony problemu,mówię po prostu że tak jak dotąd konsumenci najprawdopodobniej płacili akcyzę ukrytą gdzieś w cenie energii to teraz będzie to oficjalne,tyle tylko że cena będzie jeszcze podniesiona bo nikt się nie przyzna że akcyza przynajmniej częściowo była opłacana przez konsumentów,jeśli tego grzesiu nie rozumiesz to pewnie wczoraj się urodziłeś albo tyle masz pojęcia o życiu i prowadzeniu przedsiębiorstwa.Zwrot akcyzy powinien wiązać się z częściową rekompensatą dla konsumentów bo oni częściowo ją opłacali.
4: OSTRZEŻENIE dla mieszkańców MIASTA z IP: 84.234.1.* (2008-09-30 14:38)
czyli Jak Pawlaki MIESZCZUCHÓW robią na szaro... kary--za emisje CO2 do atmosfery ,jako gazów cieplarnianych nałożono nie do paliwa (węgla ,gazu) lecz głównie na elektrociepłownie które to zakłady ogrzewają Wasze miasta !! co oznacza ,że te nie wydolą i zapewne doliczą mieszczuchom ten koszt do rachunku za CENTRALNE OGRZEWANIE !!
Pawlaki wezmą te kary niby na UNIE i będą sobie renty strukturalne lub KRUS dotować twierdząc oto ,że kasa im na głowę z UNII spadła -jaka ta Unia dobra !!!..
Dobrze pomyślane panie ministrze - kasa dojona od społeczeństwa (98% dopłaty do KRUSU bez względu na bogactwo rolnika),Wam nigdy nie śmierdziała choć powietrze śmierdzi .Niska emisja na wsi to też emisja a mieszkańcy miast powinni mieć zwrot gdyż opłacają też za elektrofiltry co powoduje, iż na m2 ogrzewanej powierzchni emisja gazów szkodliwych jest dużo niższa niż na wsi. Tu widać czy chodzi o emisję CO2 ,czy tylko o haracz bo już wiele elektrociepłowni wskutek drakońskich limitów j
5: r.pr z IP: 83.27.67.* (2008-09-30 16:23)
do aa, tych swoich madrości nie zapomnij wygłosic na najbliższym zebraniu aa
6: rem z IP: 213.47.162.* (2008-09-30 18:08)
zajmuje sie energia alternatywna i przeraza mnie fakt ciaglych podwyzek cen pradu i brak mechanizmow zmuszajacych ,zachecajacych ludzi do przejscia na tzw czyste systemy energetyczne
polska wies doslownie smierdzi
mieszkam na podhalu w okolicach rabki zdroj i nie moge nadziwic sie turystom przyjezdzajacym tam pooddychac "swiezym " powietrzem
polska w 3cim tysiacleciu dalej stoi na weglu!!! i odpadach wszelkiego rodzaju ktore daja sie spalic w piecu !!!
moze wreszcie wziac przyklad od sasiadow z za zachodniej granicy ???

Jeżeli hipoteki będące ciężarem nieruchomości lokalowej zabezpieczają kredyt jeszcze niespłacony, który wyczerpuje prawie całą wartość tej nieruchomości, to nabywca prawa do lokalu nie zapłaci podatku od spadków i darowizn.