W czasie spowolnienia gospodarczego wiele spółek jest w gorszej kondycji finansowej, część z nich ogłasza upadłość. Dla akcjonariuszy lub udziałowców takich spółek istotne jest, czy możliwe jest wykazanie straty z akcji lub udziałów upadających spółek. Co powinni zrobić podatnicy, aby cenę nabycia takich akcji lub udziałów zaliczyć do kosztów podatkowych?

Artur Oleś, doradca podatkowy, wiceprezes KSK Doradcy, tłumaczy, że zgodnie z przepisami ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.) podatnik do kosztów uzyskania przychodów może zaliczyć wydatki na ich nabycie tylko w przypadku ich odpłatnego zbycia, a zatem nie jest kosztem uzyskania przychodów samo nabycie tych udziałów (akcji). Wynika z tego, że aby można było przedmiotowe wydatki zaliczyć w koszty, należy te papiery wartościowe zbyć. Stratą wobec tego jest nadwyżka kosztów uzyskania przychodów nad przychodem uzyskanym z odpłatnego zbycia tych papierów.

– Takie ustalenie zasad rozliczenia podatku nie jest korzystne dla podatników. Bowiem w przypadku bankructwa spółki nie mogą oni wprost wydatków na nabycie udziałów (akcji) zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów, wykazując stratę z tytułu ich nabycia – stwierdza Artur Oleś.

Organy podatkowe powszechnie uważają, że wydatki na nabycie udziałów (akcji) mogą stanowić koszt uzyskania przychodów w momencie ich odpłatnego zbycia. Potwierdza to m.in. interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 4 czerwca 2009 r. (nr IBPBII/2/415-278/09/MM).

Artur Oleś przypomina, że w przypadku bankructwa np. spółki notowanej na giełdzie podatnicy, aby wykazać stratę, powinni sprzedać akcje poza obrotem giełdowym za symboliczną cenę. Przychód z tego tytułu powstanie już w momencie wymagalności zapłaty ceny za te akcje.

– Kupujący nie musi podatnikowi uiścić zapłaty, aby można było rozpoznać przychód z ich odpłatnego zbycia, a w rezultacie zaliczyć wydatki na ich nabycie do kosztów uzyskania przychodów i wykazać stratę możliwą do rozliczenia w ciągu pięciu następujących po sobie latach podatkowych – wyjaśnia.

50 proc. kwoty straty można odliczyć maksymalnie w jednym roku