Przepisy wprowadzające zakaz urządzania gier w internecie dotyczące norm technicznych nie znajdą się w nowej ustawie hazardowej.
Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowej ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Nie ma w nim przepisów wprowadzających zakaz dla hazardu internetowego i określających normy techniczne. Wszystko dlatego, że regulacje te będą podlegać notyfikacji ze strony Komisji Europejskiej.
Tomasz Chalimoniuk, prezes Totolotka, stwierdza, że zaprezentowany projekt precyzyjnie określa katalog dopuszczonych gier oraz warunki organizowania i uczestnictwa w nich. Podobnie jak obecnie, opisany katalog gier nie dopuszcza organizowania i uczestnictwa w zakładach w internecie – ustawa jasno określa, że zakłady mogą być przyjmowane tylko w punktach przyjmowania zakładów. – Obawiam się, że mimo wejścia w życie nowej ustawy firmy organizujące zakłady w sieci nadal będą prowadzić i reklamować swoją działalność, co przy planowanym podwyższeniu podatku (50 proc.) dla koncesjonowanych firm przyczyni się do upadku tego sektora branży – ocenia Tomasz Chalimoniuk.
Dodaje, że będzie to upadek branży legalnej, płacącej podatki i zatrudniającej ponad 5 tys. pracowników.
1: HL z IP: 195.205.254.* (2009-11-10 09:23)
Kasyna płaczą, że upadną - a tyle było halo, że nowa ustawa faworyzuje kasyna bo likwiduje im "konkurencję" w postaci automatów (tak naprawdę automaty są taką konkurencją dla kasyn jak budki z hot-dogami dla drogich restauracji).
Co do hazardu w sieci - to nie ma sprawy, niech sobie będzie. Pytanie tylko kto zarejestruje w Polsce internetowe kasyno i będzie płacił 50% podatku? Wiadomo, że firmy tego typu będą wolały działać za granicą i pieniądze z Polski będą wypływać szerokim strumieniem do Wielkiej Brytanii.
2: bulba - Dziękujemy Łaskawco ! ! z IP: 83.22.175.* (2009-11-10 13:08)
Jak obiecywał tak zrobił -
– Tusk wydaje wojnę konkurencji lobby hazardowego i grozi przekształceniem kraju na co najmniej pięć lat w Las Vegas. " jak donosi nowypompon pl

Podatnik, który zawiesi działalność na wakacje, będzie dalej płacił podatek od nieruchomości i to według najwyższych stawek.