Film oglądany w kinie lub za pośrednictwem platformy cyfrowej opodatkowany jest tak jak wszystkie inne kanały promujące szeroko rozumianą kulturę – 7-proc. stawką VAT.

Jednak za ten sam film, który pochodzi z wypożyczalni wideo, zapłacimy już 22-proc. VAT. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestują wypożyczalnie wideo.

– Uważamy, że to niesprawiedliwe traktowanie. Wypożyczalnie wideo w małych miejscowościach są jedynymi ośrodkami, które promują kulturę. Nie rozumiemy, dlaczego ktoś, wyświetlając film, płaci 7 proc., a my musimy 22 proc. – tłumaczy Jacek Wiecki, prezes Stowarzyszenia Polskich Wideotek.

Wskazuje też, że właściciele wypożyczalni starają się zwrócić uwagę na problem już od dawna.

– W obecnym stanie prawnym nic nie da się zrobić, dlatego zwróciliśmy się z wnioskiem o zmianę przepisów najpierw do nadzwyczajnej sejmowej Komisji Przyjazne Państwo, następnie do senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, a następnie do sejmowej Komisji Kultury – tłumaczy Jacek Wiecki.

Stowarzyszenie Polskich Wideotek zdecydowało się na protest właśnie teraz, kiedy trwają prace nad nowelizacją ustawy o VAT. Mają bowiem nadzieję, że w ten sposób ich wnioski zostaną uwzględnione. A co na to eksperci? Według Aleksandry Obońskiej, eksperta z Deloitte, nawet gdyby dokonano nowelizacji ustawy o VAT, to przepisy dotyczące obniżonych stawek w zakresie VAT są tak restrykcyjne, że doprowadziłoby to do sporu z Komisją Europejską.