Jeśli zmiany nie będą wprowadzone w ciągu dwóch miesięcy, sprawa trafi do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Podatnik, który został obciążony VAT-em w innym państwie członkowskim UE niż to, w którym ma siedzibę, ma prawo do zwrotu zapłaconego podatku. Zwracany jest on przez organy podatkowe państwa, w którym podatnik zapłacił VAT. Zwrot musi nastąpić w ciągu sześciu miesięcy od daty złożenia wniosku w tej sprawie. Według Komisji Europejskiej polskie urzędy skarbowe dokonują zwrotu podatku w terminach o wiele dłuższych niż pół roku. W związku z tym dostaliśmy ultimatum: jeżeli nie zmienimy przepisów w ciągu dwóch miesięcy, dostosowując je do unijnej dyrektywy, Komisja skieruje sprawę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

– Przedłużająca się procedura zwrotu, wynosząca w praktyce od dwóch do czterech lat, stanowi nie tylko naruszenie przepisów wspólnotowych, ale też wiąże się z koniecznością naprawy przez Skarb Państwa szkody, jaką jest np. brak możliwości korzystania przez podatnika z przysługujących mu pieniędzy, a także utrata ich wartości w czasie. Zagraniczni podatnicy walczą o swoje prawa – komentuje Kamil Lewandowski, doradca podatkowy w Ernst & Young.