Przedsiębiorcy z branży budowlanej znaleźli sposób na oszczędności podatkowe. Zamiast sprzedaży towarów z 22-proc. VAT, świadczą usługi ze stawką 7-proc. Gdy fiskus wykryje nadużycia, naliczy prawidłowy VAT i ukarze podatników.
Publikacja: 8 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 8 października 2009, 11:37
Przedsiębiorcy z branży budowlanej znaleźli świetny sposób na oszczędności w VAT. Zamiast sprzedaży towarów, deklarują na wystawianych fakturach, że świadczą usługi. Te pierwsze objęte są 22-proc. VAT. Drugie, stawką 7-proc. Takie postępowanie jest prawidłowe u producentów okien i drzwi, którzy jednocześnie świadczą usługi montażu. Prawo do stosowania 7-proc. stawki wynika dla nich z rozporządzenia wykonawczego do ustawy o VAT. Teraz ten mechanizm opodatkowania podatnicy przenoszą na inne towary.
– Jesteśmy zakładem kamieniarskim. Sprzedajemy parapety, które objęte są 22-proc. VAT. Wielu przedsiębiorców zamiast sprzedaży parapetów oferuje usługę ich montażu, co pozwala im na zastosowanie 7-proc. VAT. Czy to zgodne z prawem – pyta nas pani Magdalena, pracująca w zakładzie kamieniarskim.
Zdaniem ekspertów optymalizacja podatkowa jest zgodna z prawem. Jednak nie można jej nadużywać. Fiskus, który wykryje nieprawidłowo sklasyfikowaną transakcję, a tym samym zaniżone zobowiązanie podatkowe, może nakazać podatnikowi zapłatę zaległości podatkowej wraz z odsetkami, a także nałożyć na niego sankcje karne skarbowe.
Poszukiwanie różnych możliwości stosowania obniżonej stawki VAT przez producentów i dystrybutorów materiałów budowlanych zaczęło być widoczne tuż po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Zdaniem Wojciecha Śliża, starszego menedżera w PricewaterhouseCoopers, od tego momentu podniesiono do 22 proc. stawkę VAT dla sprzedaży materiałów budowlanych, pozostawiając jednocześnie obniżoną 7-proc. stawkę VAT dla usług budowlano-montażowych lub remontowych w budynkach mieszkalnych.
– Brak jasnych reguł pozwalających na ustalenie wyraźnej granicy pomiędzy tym, co jeszcze jest materiałem budowlanym, a co już może być usługą budowlaną, niewątpliwie sprzyja próbom dokonywania nieco agresywniejszej i korzystniejszej dla przedsiębiorcy interpretacji przepisów – argumentuje Wojciech Śliż.
Jego zdaniem, problemu tego nie rozwiązało wprowadzenie tzw. ulgi budowlanej w VAT, z założenia mającej wyeliminować skutki podwyżki VAT na materiały budowlane. Fakt możliwości zwrotu części podatku nie jest bowiem czynnikiem, którym kierują się kupujący towar lub usługę w pierwszej kolejności.
– Czynnikiem tym zaś jest bezapelacyjnie cena. A tu niewątpliwą przewagę mają ci przedsiębiorcy, którzy, korzystając z bardziej agresywnej interpretacji przepisów, mogą zaoferować towar o 15 proc. tańszy – stwierdza ekspert PricewaterhouseCoopers.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: miki z IP: 87.205.195.* (2009-10-08 08:20)
To normalka, duża część firm betoniarskich np. zamiast wpisywania na fakturze : dostawa betonu towarowego czyli VAT 22% , wpisuje wykonanie fundamentu lub stropu - VAT 7% . Polak potrafi. A wystarczyłoby na materiały budowalne i usługi wprowadzić VAT 7 % .
2: Ula z IP: 83.12.34.* (2009-10-08 10:08)
Dlaczego autor nie zaznaczył, że nie wszystkie usługi budowlane są opodatkowane 7%? Występuje też stawka 22%.
3: ala z IP: 83.4.139.* (2009-10-08 10:18)
Kupiłam okna z montażem,Vat 7%.Według mnie powinno być okna 22%,montaż 7%.
4: HL z IP: 195.205.254.* (2009-10-08 10:40)
Do 1: kiedyś tak przecież było, ale przyszła Unia i kazała wprowadzić stawkę podstawową.
5: Solo z IP: 217.153.246.* (2009-10-08 14:52)
Do HL: ale Unia nie kazała jej ustalac na poziomie 22%. To juz nasz rodzimy wymysł.

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?