zaloguj się do e-DGP
statystyki

Ministerstwo nie zdąży ze zmianami w podatkach na 2010 rok

skomentuj

Od 2010 roku mają być wprowadzone zmiany m.in. w PIT, CIT i Ordynacji podatkowej. Ministerstwo Finansów opracowało do tej pory założenia do nowelizacji tych ustaw. Aby zmiany w podatkach weszły w życie 1 stycznia, muszą być opublikowane do 30 listopada.

Publikacja: 6 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 6 października 2009, 16:08

Od 1 stycznia 2010 r. ma zmienić się stawka odsetek od zaległości podatkowych. Będzie ona wynosić 200 proc. podstawowej stopy oprocentowania kredytu lombardowego powiększone o 2 punkty procentowe. Dziś jest to tylko 200 proc. podstawowej stopy oprocentowania kredytu lombardowego. Mają być też wprowadzone nowe zasady opodatkowania prywatnego używania firmowych aut (zob. DGP z 29 września). Takie plany ma Ministerstwo Finansów. Jednak resort zapomniał, ile trwa proces legislacyjny. Do tej pory MF opublikowało jedynie założenia do zmian m.in. w Ordynacji podatkowej, ustawie o PIT i CIT. Ministerstwo Finansów zapomniało też o jeszcze jednej ważnej zasadzie: zmiany podatkowe – w podatkach dochodowych – muszą być opublikowane w Dzienniku Ustaw do 30 listopada, aby mogły obowiązywać od początku roku. Tymczasem mamy już początek października. Są zatem znikome szanse, aby planowane nowelizacje weszły w życie od początku 2010 roku.

Proces legislacyjny

Prawem i obowiązkiem ministra finansów jest praca nad zmianami ustaw podatkowych, w przypadku kiedy te ustawy wymagają nowelizacji. Na ten aspekt zwraca uwagę Wojciech Krok, doradca podatkowy w Kancelarii Parulski & Wspólnicy, który stwierdza, że planując takie zmiany, należy mieć na uwadze harmonogram prac parlamentarnych i wymogi konstytucyjne co do ogłaszania zmian ustaw podatkowych. Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego wymaga, aby zmiany w podatkach dochodowych były publikowane w Dzienniku Ustaw do końca listopada. Na przygotowanie projektu, zakończenie prac parlamentarnych, uzyskanie podpisu prezydenta i opublikowanie ustawy pozostało więc mniej niż dwa miesiące. Czy to wystarczy?

Biorąc pod uwagę, że projektów ustaw podatkowych nie można rozpatrywać w trybie pilnym, wydaje się, że nie. Senat ma 30 dni na rozpatrzenie projektu ustawy, a prezydent 21 na jego podpisanie. Do tego dochodzi jeszcze czas na trzy czytania projektu w Sejmie, pracę w komisjach, na samo techniczne opublikowanie ustawy w Dzienniku Ustaw (to też zajmuje kilka dni).

– To wyliczenie nie uwzględnia elementu najważniejszego, czyli konieczności przygotowania dobrego, dopracowanego projektu ustawy wraz z uzasadnieniem – przypomina Wojciech Krok.

Według eksperta, z tego wynika, że w odniesieniu do nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych, to wszelkie plany legislacyjne należałoby przełożyć już na następny rok, a za to lepiej je dopracować.

– Jeżeli chodzi o projekt Ordynacji podatkowej, to oczywiście ta ustawa może być zmieniona również w ciągu roku – sugeruje Wojciech Krok.

Komentarze: 4

  • 1: Tym z IP: 89.74.230.* (2009-10-06 08:01)

    Ależ jesteście opóźnieni. Jak zwykle zresztą.

    Przecież w nowych założeniach zmian w Ordynacji jak byk stoi, że wejdą one w życie od 1 kwietnia 2010, a nie 1 stycznia 2010 - jak było w poprzedniej wersji.

    Czytać uważniej!

  • 2: Antek z IP: 213.25.175.* (2009-10-06 12:44)

    Ustawa powinna byc doprecyzowana w przyszlym roku i zmniejszy to obciazenie prac sejmu i senatu. Przyszloroczna nowelizacja ustaw podatkowych w czasie roku bedzie lepszym wyjsciem gdyz bedzie wiecej czasu na jej przeprowadzenie w spokoju.

  • 3: Lewiatan z IP: 83.11.210.* (2009-10-06 16:20)

    co nie podoba się nowa definicja nadpłaty i zmiany dotyczące samochodów wykorzystanych do celów prywatnych lub do prowadzenia działalności gospodarczej...

  • 4: Obserwator z IP: 83.26.3.* (2009-10-06 16:23)

    Zastanówmy się !.
    1. Jeśli nie zdążą, to oznacza, że tak chcieli, bo wpływy podatkowe będą większe.
    2. Jeśli nie zdąża, to było warto, bo wpływy będą większe, niż by wprowadzili te zmiany.
    POLACY NIE BĄDŹCIE NAIWNI. OD KIEDY FISKUS COŚ DAŁ OBYWATELOM !. W MOIM PRZEKONANIU ZAWSZE UKRADŁ OBYWATELOM (zgodnie z obowiązującym prawem za przyzwoleniem naszych wyborców - "posłów"). A jakie nasze Państwo daje za te pieniądze nam usługi ?. ŻADNE !!!.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter