zaloguj się do e-DGP
statystyki

Miasta chcą likwidacji subwencji wyrównawczej dla biednych gmin

skomentuj

Największe miasta płacą kilkadziesiąt milionów złotych janosikowego, a Warszawa prawie miliard złotych rocznie. Miasta, których dochody maleją, domagają się likwidacji tej subwencji.

Publikacja: 16 września 2009, 03:00 Aktualizacja: 16 września 2009, 07:33

W latach 2009–2013 Warszawa będzie przeznaczać ok. miliarda złotych rocznie na subwencję wyrównawczą (tzw. janosikowe) dla biedniejszych gmin. To najwięcej ze wszystkich miast w Polsce. Pozostałe, jak np. Kraków, Poznań czy Wrocław, oddają najbiedniejszym gminom rocznie po kilkadziesiąt milionów. Z roku na rok coraz więcej. Ponieważ dochody miast maleją, domagają się one likwidacji janosikowego. Twierdzą, że janosikowe to kara dla miast.

Unia Metropolii Polskich, zrzeszająca 12 największych miast, proponuje natomiast, aby terminy wpłat do budżetu państwa na tę opłatę były odraczane.

Oba pomysły uderzyłyby jednak w finanse najbiedniejszych gmin. Jak mówi prof. Eugeniusz Ruśkowski, kierownik Katedry Finansów Publicznych i Prawa Finansowego Uniwersytetu w Białymstoku, propozycja likwidacji subwencji wyrównawczej to zły pomysł.

– Do 2003 roku tylko gminy płaciły janosikowe. Gminy bogate skarżyły się, że muszą dzielić się środkami, a biedne cieszyły z dodatkowych pieniędzy. Po wejściu ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz.U. nr 203, poz. 1966 z późn. zm.) janosikowe płacą również powiaty i województwa. Rozwiązanie to było zgodne z Europejską Kartą Samorządu Lokalnego – przypomina prof. Eugeniusz Ruśkowski. Taki system wspomagania jest więc słuszny i zgodny ze standardami europejskimi i światowymi. Ekspert twierdzi jednak, że otwarta jest kwestia wysokości janosikowego. Można się zastanowić, czy w sytuacji kryzysu wpłaty nie powinny być mniejsze. Całkowite zniesienie subwencji wyrównawczej uderzyłoby natomiast w te samorządy, które obecnie korzystają z pomocy, czyli najbiedniejsze gminy, o niskich dochodach podatkowych.

6,32 mld zł przeznaczy miasto Warszawa na obowiązkowe wpłaty do budżetu państwa z tytułu janosikowego w latach 2009 –2014

Komentarze: 3

  • 1: POLO z IP: 83.19.191.* (2009-09-16 08:10)

    Po pierwsze należy wzmocnić dochody gmin przez wprowadzenie udziału gmin w VAT i akcyzie.
    Po drugie należy wreszcie skońćzyć ze wszelkimi zwoleniami podatkowymi w podatkach lokalnych, rolnym i leśnym. Niech gminy decydują kogo i co chcą zwalniać.
    Po trzecie nareszcie trzeba znowielizowac ustawę o postępwoaniu egzekucyjnym w administracyjnym tak by urzedy skarbowe skueeczniej ściągały gminne podatki lub umożliwienie stworrzenia gminom własnych komórek egzekucyjnych, ograniczenie zwolnień zspod egzekucji, zniesienie kwoty wolnej od egzekucji i świadczeń wolnych od egzekucji.
    Po czwarte doprecyzowanie przepisów podatkowych podatku od nieruchomości zwłaszcza w kwestii opodatkwoania urządzeń budowlnych i definicji budowli w prawie budowlanym, gdyż jak do tej pory prowadzi ona do licznych sporów między gminami i podatnikami. Ale to nie powinno się odbyć pod dyktando lobby energetycznego czy kopalnianego czy telekomunikacyjnego tylko z uwzględnieniem interesów gmin i ich zadań.
    Po piąte doprecyzowanie sytuacji w której orgabny podatkowe mogą udzielać ulg podatkowych tak by nie rodziło to różnic interpretacyjnych nawet wsród sądów.
    Po szóste wprowadzenie uprawneinia organów I instancji do skargi na decyzje organów II instancji, gdyż wtedy będą chronione interesy gmin.
    Po siódme zniesienie obowiazku płacenia opłat kormoniczych i kosztów egzekucyjnych dla wierzycieli.
    Wtedy okaże się bezcelowa subwencja wyrównawcza. Biedne gminy mają problem z egekucją podatków, nie tylko dlatego że nie mają potencjalnych podatników ale także wskutek niejasnego prawa a jeszcze co gorsza wskutek tego ze muszą obligatoryjnie udzielać zwolnień ustawowych. Wszelkie wyłączenia z podatków lokalnych i zwolnienia powinny być w gestii organu stanowiacego gminy a nie parlamentu RP. Na tym może wówczas polegać zapisana w ustawie samodzielność finansowa gmin. Ale na tekie rozwiażania trzeba posłów z jajami a nie politykierów.

  • 2: fff z IP: 89.230.141.* (2009-09-16 21:05)

    Jakie miasta - zróbcie coś z gminami podmiejskimi, moje miasto dostaje janosikowe, które płaci... sąsiednia gmina wiejska, z wiejską nie mająca nic wspólnego. Jej mieszkańcy tylko tam śpią, by pracować i wysyłać dzieci w mieście!!!

  • 3: Europejczyk z IP: 208.53.133.* (2009-09-16 21:09)

    Jedną z podstawowych zasad obowiązujących w Unii Europejskiej jest wzajemna pomoc i wyrównywanie szans, dlatego też bogatsze kraje Unii pomagają biedniejszym. Aby uzyskać środki z Unii, niezbędny jest wkład własny.
    Tzw. janosikowe działa na bardzo podobnej zasadzie. Miasta bogatsze pomagają biedniejszym. Jego likwidacja spowoduje, że miasta bogatsze będą miały większe możliwości uzyskania środków unijnych, niż miasta biedniejsze. Zamiast zrównywania standardów życia tego samego narodu, będzie tworzyła się większa przepaść.

    Likwidacja tzw. janosikowego miała by sens, gdyby wprowadzono następującą regulację: miasto może nie płacić janosikowego, ale automatycznie nie może ubiegać się o środki unijne. Wtedy samoluby z Warszawy, Krakowa, Poznania czy Wrocławia mogliby w pełni samodzielnie rosnąć w siłę.
    Ale takie rozwiązanie prawne nie wchodzi w grę, więc jeżeli cała Polska ma dogonić starą Unię to musi zostać tak jak jest.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter