Jeżeli dopisywane do depozytu odsetki nie przekraczają 2,49 zł, to nie jest od nich pobierany 19-proc. podatek. Wynika to z zasady zaokrąglania kwoty podstawy opodatkowania oraz kwoty podatku.

Ma to przełożenie na zysk ekonomiczny klienta

Przykładowo roczna lokata oprocentowana w stosunku rocznym 5,25 proc. z kapitalizacją dzienną w kwocie 16 200 zł, tj. dająca gwarancję bezpieczeństwa, że codzienne odsetki w całym okresie nie przekroczą granicznej kwoty, będzie miała wartość 17 073,16 zł. Ta sama lokata, ale z kapitalizacją po roku, będzie miała wartość netto 16 688,50 zł, bo dopisane jednorazowo odsetki wynoszące około 850 zł będą opodatkowane. Uzyskana z tytułu nienaliczenia podatku kwota przyniesie blisko 184 zł korzyści. Bank może przy tym w ofercie odpowiednio zmniejszyć oprocentowanie nominalne lokaty do np. 4,75 proc., tak aby mieć w tym udział. Klient także uzyska korzyść w stosunku do standardowej lokaty, ale bank będzie mógł wypłacić odsetki o prawie połowę niższe.

Gdzie jest granica między korzyścią klienta a zarobkiem banku?

Zdaniem ekonomisty dr. Andrzeja Rzońcy, wiceprezesa Forum Obywatelskiego Rozwoju, wyznacznikiem jest efektywna stopa procentowa porównywanych lokat.

– Dopóki podział zysku jest sprawiedliwy, tj. po połowie, to produkt będzie atrakcyjny, choć ludziom z reguły wystarcza marginalna korzyść – dodaje.

Podstawy opodatkowania oraz kwoty podatków zaokrągla się do pełnych złotych w ten sposób, że końcówki kwot wynoszące mniej niż 50 groszy pomija się, a końcówki kwot wynoszące 50 i więcej groszy podwyższa się do pełnych złotych. W praktyce, aby uniknąć naliczenia podatku, lokując środki pieniężne na depozycie czy koncie oszczędnościowym, najlepiej wcześniej przeprowadzić symulację naliczania odsetek. Metoda dziennej kapitalizacji polega na tym, że każdego następnego dnia podstawą oprocentowania jest początkowa kwota lokaty powiększona o odsetki z dnia poprzedniego.