AGNIESZKA TAŁASIEWICZ

partner Ernst & Young

Jest to wyrok, z którym nie sposób się zgodzić. Ustawowo określonym kryterium, umożliwiającym weryfikację w trybie nadzoru wadliwej interpretacji, było do 30 czerwca rażące naruszenie prawa. Zdaniem WSA w związku z tym, że pojęcie rażącego naruszenia prawa nie zostało zdefiniowane w Ordynacji podatkowej, należy je odnieść do innych przepisów, w których zostało użyte. Jednocześnie, odrębność regulacji w zakresie interpretacji podatkowych i oderwanie tego postępowania od zwykłego postępowania podatkowego oznaczało, że pojęciu rażącego naruszenia prawa zawartemu w art. 14 b par. 5 pkt 2 Ordynacji podatkowej należy nadać szersze znaczenie niż ma ono w postępowaniu unormowanym w dziale IV Ordynacji podatkowej. A zatem każde naruszenie prawa w przypadku interpretacji podatkowych powinno być kwalifikowane jako rażące.

Brak podstaw dla takiego wniosku wynika przede wszystkim z faktu, że konieczne jest zachowanie jednolitości pojęć używanych na gruncie ustawy podatkowej. Nie ma jakichkolwiek podstaw do uzasadniania stanowiska, że rażące naruszenie prawa to także każde zwykłe naruszenie prawa, uzasadnione odrębnością instytucji wiążących interpretacji prawa. Nie można się zgodzić również z argumentem zaprezentowanym przez WSA, że gdyby przyjąć, że rażące naruszenie prawa zawsze powinno być rozumiane jako... rażące naruszenie prawa, to słuszna skądinąd idea wiążących interpretacji, mająca służyć ochronie rzetelnych podatników przed skutkami stosowania niejasnych przepisów, przerodziłaby się w praktyce w legalizowanie wadliwych interpretacji, godzących w porządek prawny.

Prawda jest bowiem taka, że do 30 czerwca Ordynacja podatkowa gwarantowała podatnikom daleko idącą ochronę używając pojęcia rażącego naruszenia prawa przy ograniczonym katalogu przesłanek, pozwalających na podstawie art. 14 b par. 5 pkt 2 Ordynacji podatkowej na wyeliminowanie wadliwych interpretacji z obrotu prawnego. Przepisy zmieniły się od 1 lipca również dlatego, że ochrona podatnika wynikająca z wcześniejszych uregulowań była nadmierna (de facto była większa niż w przypadku decyzji podatkowych!), ale nie można korygować brzmienia przepisów przez wykładnię prawa całkowicie sprzeczną z literą prawa, dlatego stanowisko WSA nie może być zaakceptowane.

Not. EM