W Sejmie odbędzie się dziś pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy regulującej zasady zwrotu nadpłaty akcyzy na sprowadzone z zagranicy samochody osobowe. Ustawa reguluje procedurę zwrotu części podatku akcyzowego zapłaconego z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego. Projekt zakłada, że zwrot nadpłaty dotyczy aut sprowadzonych z zagranicy w okresie od 1 maja 2004 r. do 30 listopada 2006 r., które w chwili nabycia były starsze niż dwa lata.

- Takie rozwiązanie wynika z faktu, że jedynie we wskazanym okresie, w stosunku do samochodów starszych niż dwa lata, obowiązywały stawki akcyzy rosnące w zależności od wieku pojazdu, których stosowanie zakwestionował ETS w orzeczeniu C 313/05 w sprawie Maciej Brzeziński przeciwko dyrektorowi Izby Celnej w Warszawie - wyjaśnia Jakub Matusiak, konsultant w dziale doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers.

- Jak wskazuje dr Krzysztof Biernacki, ekspert podatkowy z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, proponowana ustawa precyzuje przesłanki ubiegania się o zwrot nadpłaconego podatku akcyzowego oraz określa okres, za jaki naliczane są odsetki od nadpłaconego podatku.

Zgodnie z ustawą, aby odzyskać nadpłacony podatek, podatnik będzie musiał sam obliczyć kwotę wnioskowanego zwrotu, posługując się w tym celu specjalnym wzorem.

Kwota nadpłaty

- Wysokość nadpłaty podlegającej zwrotowi zgodnie z projektem byłaby ustalana jako różnica pomiędzy akcyzą zapłaconą przez podatnika a podatkiem zawartym w cenie podobnego samochodu zarejestrowanego na terytorium kraju, z uwzględnieniem wartości rynkowej pojazdu - wyjaśnia ekspert.

Jak wskazuje Piotr Liss, doradca podatkowy w KZWS Spółka Doradztwa Podatkowego, powyższe rozwiązanie powoduje, że na zwrot akcyzy liczyć mogą wyłącznie osoby, które w deklaracji akcyzowej podały wartość samochodu zbliżoną do rynkowej.

- W przypadku zaniżenia wartości samochodu zapłacona akcyza nie przekroczy akcyzy rezydualnej i podatnikowi nie będzie przysługiwał zwrot - podkreśla nasz rozmówca.

Szymon Parulski, menedżer w Grupie Akcyzowo-Celnej Ernst & Young, zwraca natomiast uwagę, że podstawowy element niezbędny do wyliczenia zwrotu, tj. określenie wartości rynkowej podobnego samochodu na rynku krajowym, pozostawiono ocenie naczelnika urzędu skarbowego.

- Z jednej strony, pozwala to na elastyczne określanie ceny rynkowej w przypadku samochodów uszkodzonych, z drugiej jednak, stanowić może pole do sporów. Wątpliwości w tym zakresie wyjaśniono w uzasadnieniu, w którym twórcy ustawy wskazują zasady wyliczania wartości rynkowej, m.in. poprzez odwołanie do tabel Eurotax - tłumaczy ekspert.

Zwrot wraz z odsetkami

Jak wyjaśnia Piotr Liss zgodnie z projektem ustawy podatnicy otrzymają zwrot akcyzy powiększony o odsetki, przy czym ich wysokość będzie zależała od chwili złożenia wniosku o zwrot nadpłaty. W przypadku wniosków złożonych do 30 dnia od dnia wejścia w życie ustawy odsetki naliczone będą od dnia zapłaty akcyzy do dnia zwrotu, zaś w przypadku złożenia wniosku po tej dacie - od dnia zapłaty akcyzy do 30 dnia od wejścia w życie ustawy.

- Podatnik powinien zatem złożyć wniosek w terminie do 30 dni od wejścia w życie ustawy, tak by móc domagać się pełnych odsetek aż do dnia dokonania zwrotu - radzi Piotr Liss.

Również Krzysztof Biernacki podkreśla, że ustawa preferuje tych podatników, którzy złożą wnioski w terminie 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy.

Ustawa wprowadza także korzystną regulację dla osób, którym fiskus zwrócił część podatku przed jej wejściem w życie. Zgodnie z założeniami projektu, podatnicy, którzy otrzymali zwrot nadpłaty w kwocie niższej niż wynikałaby z obliczeń według nowych zasad, przysługuje zwrot powstałej różnicy. Na ten aspekt zwrócił uwagę Jakub Matusiak.

- Niewątpliwą zaletą projektu jest propozycja, aby podatnicy, którzy otrzymali zwrot nadpłaty przed dniem wejścia w życie projektowanych przepisów w wysokości niższej niż obliczona w sposób przewidziany przez ustawę, mogli ubiegać się o zwrot tej różnicy na podstawie projektowanych regulacji - mówi ekspert PricewaterhouseCoopers.

Walka z nadużyciami

Ustawa wprowadza ponadto istotną zmianę w ustawie o podatku akcyzowym, która daje organom podatkowym możliwość weryfikacji, czy wartość określona przez podatnika sprowadzającego samochód odpowiada cenie rynkowej.

- Organ, mając wątpliwości w tym zakresie, będzie mógł wezwać podatnika do skorygowania tej ceny, a w przypadku odmowy - powołać biegłego. Jeżeli cena pojazdu oszacowana przez biegłego będzie odbiegała o więcej niż 33 proc. od wartości określonej przez podatnika, wówczas to podatnik poniesie koszty jej sporządzenia - wyjaśnia Krzysztof Biernacki.

Zdaniem Szymona Parulskiego, mechanizm weryfikacji ceny nabycia samochodu będącej podstawą do wyliczenia akcyzy będzie bronią w ręku organów podatkowych w walce z podatnikami, którzy zaniżają wartość przywożonych pojazdów.

- Miejmy nadzieję, że ten instrument nie będzie nadużywany, ponieważ w przypadku istotnej różnicy pomiędzy ceną zadeklarowaną a określoną przez biegłego koszty opinii będzie ponosił podatnik. Należy jednak pamiętać, że weryfikacji ceny nabycia nie będzie można dokonywać w stosunku do zapłaconej już akcyzy - podsumowuje Szymon Parulski.