Ministerstwo Infrastruktury chce opodatkować najem okazjonalny 5-proc. stawką ryczałtu. Zmiany te mają wyeliminować szarą strefę istniejącą na rynku najmu nieruchomości. Zdaniem ekspertów pomysł obniżki jest dobry, ale będzie miał negatywne skutki dla budżetu.
Publikacja: 11 marca 2009, 03:00
ANALIZA
Podatnicy, którzy wynajmują okazjonalnie nieruchomości, być może będą płacić ryczałt od tego typu przychodów w wysokości 5 proc. Taką propozycję zmian w ustawie o ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych proponuje Ministerstwo Infrastruktury.
Dziś ryczałt od najmu płaci się według stawki 8,5 proc. przychodów do momentu, gdy te nie przekroczą równowartości 4 tys. euro (w 2009 roku jest to 13 510 zł). Później, od nadwyżki ponad ten limit trzeba płaci 20 proc. przychodu. I tu mają nastąpić zmiany. Stawka ma być jedna, na poziomie 5 proc. przychodów. Mają zostać utrzymane natomiast tzw. zasady ogólne, a zatem ten najem, który opodatkowany jest według skali. Biorąc jednak pod uwagę, że sposób opodatkowania najmu wybiera sam podatnik, konsekwencje wprowadzenia stawki 5-proc. są oczywiste. Z opodatkowania według skali ze stawkami 18 i 32 proc. mało kto by korzystał.
Niezależni eksperci pomysł oceniają pozytywnie.
- Projekt zakładający obniżenie stawki ryczałtu do 5 proc. to dobra wiadomość dla tych podatników, którzy wybrali ten sposób rozliczenia z fiskusem - stwierdza Michał Siekierzyński, doradca podatkowy w Deloitte.
Aprobaty ze strony Ministerstwa Finansów jeszcze nie ma.
Ryczałt z najmu przynosi spore dochody fiskusowi. W 2007 roku (danych za 2008 rok jeszcze nie ma) z opodatkowania ryczałtem korzystało 133 778 podatników. Ich przychody z czynszów wyniosły ponad 1,8 mld zł. Na konto fiskusa trafiło w formie podatku nieco ponad 231,3 mln zł. Gdyby do tych przychodów zastosować proponowaną przez Ministerstwo Infrastruktury nową stawkę ryczałtu w wysokości 5 proc., na konto fiskusa trafiłoby tylko 90 mln zł. Na całej operacji budżet straciłby zatem ponad 140 mln zł. W rzeczywistości kwoty te okazałyby się obecnie znacznie wyższe. Trzeba pamiętać, że od kilku lat liczba osób korzystających przy najmie z ryczałtu rośnie. Kryzys na rynku nieruchomości wpłynął też na wzrost czynszów najmu mieszkań. Według Michała Siekierzyńskiego, ryczałt jako forma opodatkowania najmu z roku na rok zyskuje na popularności, głównie wśród podatników, którzy uzyskują stosunkowo niewielkie przychody z najmu i nie ponoszą znaczących kosztów z nim związanych.
- Zmniejszenie stawki ryczałtu może spowodować, że w przyszłym roku jeszcze więcej podatników skorzysta z tej formy opodatkowania - stwierdza nasz rozmówca z Deloitte.
1: Ania z IP: 83.30.179.* (2009-03-11 09:12)
Przy takim ludzkim opodatkowaniu z najmu jest duża szansa na to że szara strefa zacznie płacić i dochody Państwa wcale niekoniecznie mogą być mniejsze z tego tytułu a może będą nawet większe.To bardzo dobry pomysł.
2: a z IP: 212.160.106.* (2009-03-11 09:20)
Co za durny tytuł artykułu. Gdyby Państwo chciało z łatwością mogłoby porównać jak wielka jest szara strefa. Wystarczy policzyć ile osób płaci ryczałt, ile osób rozlicza dochody z najmy wg zasad ogólnych a ile pojawia się np w necie ogłoszeń o wynajmie. Różnice są porażające. Przez całe studia wynajmowałam mieszkania, i ich właściciele nie płacili podatków.
3: Miśka z IP: 87.204.87.* (2009-03-11 09:24)
Zgadzam się z Anią szara strefa to ilość wynajmujących na czarno większa niż tych , którzy wynajmują zgodnie z prawem. Ale zawsze ci uczciwi są w plecy ponieważ w nich najłatwiej uderzyć-może lepiej zasilić szarą strefę ;) , która cichutko wynajmuje nie płacąc podatku
4: M.J. z IP: 149.156.71.* (2009-03-11 10:19)
Zgadzam się. Nigdy jeszcze obniżenie podatków nie spowodowało obniżenia dochodów fiskusa, poza obniżeniem podatku dochodowego o 8% najlepiej zarabiającym. Przypominam Autorce, o ile wzrosły dochody Państwa po obniżeniu akcyzy na wyroby alkocholowe, a o ile spadły po podwyższeniu tejże. Artykuły pisane"na zamówienie" nie powinny być bezsensowne, gdyż szkodzą założonej z góry tezie. Naród mamy wykształcony i przeważnie myślący, więc potrzeba nam także myślących dziennikarzy. Pozdrawiam.
5: 5 z IP: 89.74.234.* (2009-03-11 10:36)
polityka fiskalna dawaj wszystko, powoduje że nie dostają nic, prognoza na następne 20 lat PRL-bis, wymyślanie nowych podatków "cwaniactwo podatkowe" jako doradców chyba mają emerytowanych cinkciarzy !!!
6: Karol D. z IP: 79.173.19.* (2009-03-11 11:04)
Tytuł artykułu nieszczęsliwy i nietrafny.
Budzetowi nic nie zagrozi- BUDZET ZYSKA!!!
7: M. z IP: 217.98.20.* (2009-03-11 15:30)
Zgadzam się z przedmówcami. Budżet zyska.
8: dinozaur z IP: 77.112.40.* (2009-03-11 17:24)
Dinozaur podatkowy.
Pomysł jest dobry ale metoda wprowadzenia zmiany w podatku dochodowym powinna być przemyślana pod względem zachowań podatników. Więc po pierwsze: torchę nagłośnonych w mediach kontroli podatkowych, a później wprowadzenie niższego podatku.
9: Andrzej z IP: 89.108.222.* (2009-03-11 18:04)
Wynajmowalem mieszkania w Polsce, Kanadzie, Tajwanie i Ekwadorze i moge powiedziec tyle ze wszedzie na swiecie obyczajem jest nie placenie podatkow za wynajem. Obnizka z 8.5 do 5% to dobry pomysl, jak kazdy inny prowadzacy do zmniejszania podatkow, ale obawiam sie ze nie ograniczy to szarej strefy.
10: HL z IP: 195.205.254.* (2009-03-18 11:38)
Do 4: "Nigdy jeszcze obniżenie podatków nie spowodowało obniżenia dochodów fiskusa, poza obniżeniem podatku dochodowego o 8% najlepiej zarabiającym." - a to przepraszam skąd wiesz? Przecież jest dopiero trzeci miesiąc roku.

Dopuszczenie do zawodu księgowego niewykwalifikowanych osób zmniejszy ceny oraz spowoduje obniżenie jakości usług – mówią eksperci.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?