ANALIZA

Przekazanie darowizny bezpośrednio na rzecz osoby fizycznej nie podlega odliczeniu ani od dochodu, ani od podatku. Podatnicy znaleźli więc sposób, aby tę konstrukcję ominąć i darowiznę w zeznaniu uwzględniać. Przekazują darowizny na rzecz np. fundacji, ale ze wskazaniem konkretnej osoby, której mają być przekazane wpłacone pieniądze. To nic innego, jak darowizna z poleceniem, która podlega podatkowi od spadków i darowizn. Darczyńca na takim przekazaniu pieniędzy korzysta, bo uwzględnia je w rocznym PIT, ale paradoksalnie traci obdarowany. Osoba korzystająca ze środków przekazywanych przez fundację w wyniku wykonania polecenia zobowiązana jest bowiem do zapłaty podatku od spadków i darowizn w momencie nabycia przez nią w okresie pięciu lat od jednej osoby środków pieniężnych, w wysokości przekraczającej kwoty wolne.

- Jeżeli nabywcą jest osoba zaliczona do III grupy podatkowej, czyli spoza bliższej i dalszej rodziny, limit ten wynosi 4902 zł - podkreśla Piotr Kowalczyk, ekspert z ECDDP.

Podejście profiskalne

Zdaniem Tomasza Schimanka, eksperta z Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce, dla większości organizacji pozarządowych oraz osób korzystających z ich wsparcia podatek od spadków i darowizn nie jest problemem, gdyż organizacje nie wykorzystują formy darowizny w swojej działalności.

- Nawet w przypadku osób chorych, na których operację czy leczenie organizacje zbierają pieniądze, a niestety są to coraz częstsze przypadki, z reguły zebrane środki nie są przekazywane tym osobom, gdyż organizacja wykorzystuje je na opłacenie kosztów związanych z leczeniem, operacją, podróżą do szpitala itp. - zwraca uwagę Tomasz Schimanek.

Unikanie darowizn...

Formuła darowizny jest rzadko wykorzystywana przez organizacje pozarządowe z dwóch powodów. Tomasz Schimanek jako powód podstawowy wymienia to, że organizacje chcą mieć pewność, że środki finansowe przez nie pozyskiwane, często dużym wysiłkiem, rzeczywiście wykorzystane zostaną na skuteczne i efektywne formy pomocy potrzebującym. Tę pewność można uzyskać, finansując koszty różnych form wsparcia, z których korzystają beneficjenci organizacji. W niektórych przypadkach przekazywanie środków finansowych samym zainteresowanym niestety takiej gwarancji nie daje.

- Drugi powód to wspomniany podatek od spadków i darowizn. Osoby korzystające z pomocy materialnej organizacji pozarządowych najczęściej znajdują się w trudnym położeniu życiowym i finansowym, stąd też płacenie przez nie podatku od przekazanych na ich rzecz darowizn nie wydaje się racjonalne i uzasadnione. Zwłaszcza że przekazane im wsparcie ma być wykorzystane przez te osoby na wyjście z trudnej sytuacji, a nie na daniny na rzecz państwa - stwierdza Tomasz Schimanek.

Dodaje, że przy tak niskiej kwocie wolnej od podatku osoby, zwłaszcza te, które wymagają długotrwałego wsparcia, dość szybko musiałyby zacząć ten podatek odprowadzać.

- Stąd nawet w sytuacjach, w których organizacje mogłyby bez ryzyka przekazać darowiznę na rzecz swojego beneficjenta, nie robią tego, aby nie stawiać go przed koniecznością zapłacenia podatku z własnej kieszeni - podaje ekspert z Akademii Rozwoju Filantropii.