Dodał, że jest to możliwe, gdy zostanie ujawniony majątek lub źródła dochodu dłużnika, przewyższające kwotę wydatków egzekucyjnych.

To odpowiedź na wystąpienie Adama Bondara, rzecznika praw obywatelskich, który zwrócił uwagę, że organy ponownie wszczynają postępowania egzekucyjne jedynie po to, aby nie doszło do przedawnienia należności celnych. Problem, jaki wskazał RPO, dotyczy wyłącznie należności powstałych przed 1 maja 2004 r. (czyli przystąpieniem Polski do UE), do których stosuje się obowiązujący przed tym dniem kodeks celny (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 75, poz. 802 ze zm.). Przewidywał on, że każde wszczęcie egzekucji przerywa bieg terminu przedawnienia, co powoduje, że za każdym razem liczy się go od początku. Inaczej jest z należnościami, które powstały po 30 kwietnia 2004 r. Do nich stosuje się ustawę – Prawo celne (Dz.U. z 2016 r. poz. 1880 ze zm.). Zakłada ona, że bieg terminu liczy się od nowa tylko po zakończeniu pierwszego postępowania egzekucyjnego.

Wiceminister zaprzeczył jednak, że organy stosują nieprawidłową praktykę. Przyznał natomiast, że w toku jest nadal 1862 postępowań wobec 523 podmiotów dotyczących należności celnych powstałych przez 1 maja 2004 r.

Odpowiedź Mariana Banasia, wiceministra finansów, z 21 listopada 2017 r. na wystąpienie RPO, nr DC2.055.1.2017.PCL.