statystyki

Biała lista fiskusa: Prześwietlanie partnerów biznesowych przypomina pracę na pełen etat

autor: Mariusz Szulc04.12.2017, 08:22; Aktualizacja: 04.12.2017, 08:59
kontrola, urzędnik

Pomocny może okazać się także Centralny Rejestr Faktur tworzony na bazie JPK. Fiskus poinformuje nas o podejrzanych fakturach, co pozwoli na bieżąco korygować rozliczenia.źródło: ShutterStock

Od stycznia będzie więcej sposobów na sprawdzenie partnera w biznesie, ale niestety bez wiążącej listy przesłanek należytej staranności wciąż nie ma pewności, czy podjęte przez nas starania zadowolą fiskusa. Wszyscy liczyli, że w listopadzie lista już będzie. Tymczasem mamy grudzień i ciągle jej nie ma.

Reklama


Co gorsza, zewsząd słychać obawy, że finalny efekt może rozczarować. Po pierwsze, nie wiadomo, jaką formę przybierze nowa lista, tj. czy będzie to interpretacja ogólna, objaśnienia podatkowe czy kodeks dobrych praktyk. A ma to znaczenie, bo ten ostatni może wcale nie chronić podatników. Po drugie, przedstawiciele resortu obawiają się, że przyszła lista będzie wykorzystywana przez... przestępców. Jeśli będą wiedzieć, co konkretnie powinni zrobić, aby uniknąć kłopotów z fiskusem, to tak właśnie będą postępować - tłumaczy MF. Zatem na razie przedsiębiorcy są skazani na biurokrację i własne wyczucie. Nie pozostaje im nic innego, jak nadal sprawdzać, czy cena nie jest zbyt niska, czy rozmawiają z nami odpowiednie osoby, czy kontrahenci płacą na rachunek bankowy czy gotówką albo czy figurują w polskim bądź zagranicznym rejestrze VAT.

PROBLEM: Codzienne odświeżanie strony Portalu Podatkowego i występowanie co kilka dni do urzędu skarbowego o potwierdzenie rejestracji partnera w biznesie jako podatnika VAT. Taka jest dziś rzeczywistość wielu firm, które chcą uniknąć kłopotów z fiskusem. Jeśli bowiem ten wykryje, że przedsiębiorca współpracuje z oszustem, to zaczną się schody. Przestrogą jest np. los znanej spółki giełdowej MGM SA, która jeszcze w pierwszej połowie 2017 r. miała dodatnie wyniki finansowe, a teraz jest na pograniczu upadku. Urzędnicy uznali bowiem, że współuczestniczyła w fikcyjnych transakcjach. Obecnie uniknięcie losu MGM jest dużym wyzwaniem dla przedsiębiorców, ale już w przyszłym roku ma być prościej. Przy czym możliwości weryfikacji kontrahenta będzie na tyle dużo, że podatnikom przybędzie dodatkowych obowiązków. Pytanie też, co z listą przesłanek należytej staranności.

TAK SPRAWDZAMY KONTRAHENTÓW OBECNIE

Należyta staranność - tylko... co to znaczy?

Problemem jest to, że takie pojęcie nie jest zdefiniowane ani w unijnych, ani w krajowych przepisach. O dochowaniu należytej staranności wspomniał za to Trybunał Sprawiedliwości UE m.in. w wyroku z 21 czerwca 2012 r., sygn. akt C-80/11. Orzekł wtedy, że jest ona warunkiem, aby uczciwy podatnik wplątany w podejrzane transakcje zachował prawo do odliczenia VAT z faktur. Minęło pięć lat i nadal nie ma jednej, wiążącej odpowiedzi, czym jest taka należyta staranność. Być może problem rozwiąże lista wskazówek, nad którą pracuje Ministerstwo Finansów. Dopóki jednak ona nie powstanie, dopóty firmy muszą:

  • sprawdzać, czy kontrahent został wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego bądź do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej;
  • oceniać, czy okoliczności towarzyszące transakcji nie są podejrzane; trzeba być czujnym, gdy:

a) cena towaru oferowanego przez nieznanego dostawcę jest zbyt niska,

b) zapłata jest w gotówce, a nie na konto bankowe,

c) transakcja nie dotyczy przedmiotu działalności kontrahenta,

d) umowę zawiera osoba reprezentująca partnera biznesowego - ważne jest, czy jest do tego umocowana i czy pełnomocnictwo jest w formie pisemnej;

  • weryfikować w bazach komercyjnych, czy kontrahent nie ma długów;


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Kpiarz (2017-12-04 09:54) Zgłoś naruszenie 00

    Przepraszam że pytam. To gdzie my w końcu żyjemy, w Europie czy w Gambii Dolnej. Jak mo że fakt iż " urzędnicy uznali" coś tam, doprowadzić firmę do bankructwa.? To co tu stanowi porządek prawny.? Uznanie urzędnika.??? Zgroza.......

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama