statystyki

Jednoręcy bandyci bez kary, bo decyzje słabo uzasadnione

autor: Patryk Słowik07.11.2017, 08:46; Aktualizacja: 07.11.2017, 09:19
Fiskus nie przyłożył się do swojej pracy, podobnie jak ustawodawca. Dzięki temu przedsiębiorcy liczą, że unikną kar za urządzanie gier hazardowych bez zezwolenia.

Fiskus nie przyłożył się do swojej pracy, podobnie jak ustawodawca. Dzięki temu przedsiębiorcy liczą, że unikną kar za urządzanie gier hazardowych bez zezwolenia.źródło: ShutterStock

A wszystko przez brak przepisów przejściowych. Fiskus nakładając sankcję na przedsiębiorców za działalność hazardową, działa po omacku. Efekt? Przegrane sprawy w sądach.

Reklama


Od wielu lat urządzenie gier na automatach bez stosownego zezwolenia jest karane, a jednoręcy bandyci konfiskowani przez celników. Kluczowy przepis stosowany przez urzędników to art. 89 ustawy z 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych. To na jego podstawie wymierzane są administracyjne kary pieniężne. Rzecz w tym, że przepis ten, choć jednostka redakcyjna nie została zmieniona, przeszedł na przełomie marca i kwietnia 2017 r. rewolucję. To za sprawą art. 1 pkt 67 ustawy nowelizującej z 15 grudnia 2016 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 88), która weszła w życie 1 kwietnia 2017 r.

Ustawodawca, nowelizując ustawę, zapomniał jednak o przepisach przejściowych. I powstał problem: co w sytuacji, kiedy kontrola u przedsiębiorcy odbyła się jeszcze przed wejściem nowych przepisów – czyli przed 1 kwietnia br., a karę wymierzono już za ich obowiązywania? Czy w takiej sytuacji należy zastosować przepis w starym brzmieniu, czy już nowe regulacje o karach? W niektórych przypadkach to sprawa kluczowa, bo od tego zależy, czy ktoś będzie podlegał sankcji, czy nie.

Z analizy wyroków sądowych wynika jednak, że urzędnicy do tej kwestii podeszli z dużą swobodą. Zdaniem wojewódzkich sądów administracyjnych – zbyt dużą. W efekcie decyzje dyrektorów organów administracji skarbowej są uchylane. – Składy orzekające wskazują, iż w przypadku braku przepisów przejściowych to na organie wydającym decyzję administracyjną spoczywa obowiązek właściwego zinterpretowania stosowania nowych przepisów, a także uzasadnienia obywatelowi, który przepis został zastosowany – stary czy nowy – i dlaczego. Tak, aby wytłumaczyć adresatowi decyzji swój tok myślenia i umożliwić ewentualną polemikę – wyjaśnia radca prawny Mateusz Medyński, wspólnik w kancelarii Zimmerman i Wspólnicy. Jego zdaniem podejście sądów jest słuszne, bo ewentualna polemika może znaleźć swój finał w naczelnym sądzie administracyjnym. Organ administracji publicznej nie może bowiem wskutek lakoniczności swej decyzji utrudniać przedsiębiorcom przyjmowania określonej strategii procesowej.

Jednak kwestia nakładania administracyjnych kar pieniężnych nie jest oczywista. W orzecznictwie, w tym Sądu Najwyższego, jest wiele argumentów przemawiających za tym, by przy wymierzaniu sankcji stosować przepisy, które obowiązywały w chwili podejmowania niezgodnego z prawem działania. Jest też wiele argumentów przemawiających za tym, by patrzeć w regulacje obowiązujące w chwili wydawania decyzji.

– Obecnie wydawane wyroki stanowią istotną wskazówkę dla ustawodawcy, by większą wagę przykładał do przepisów przejściowych projektów ustaw. Te, choć znajdują się na końcu ustawy i często są pomijane przy jej lekturze, mają kluczowe znaczenie dla wprowadzania nowych rozwiązań do polskiego porządku prawnego i mogą decydować o skuteczności całej nowelizacji – spostrzega mec. Mateusz Medyński.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama