W zeszłym tygodniu parlamentarzyści zajmowali się tą sprawą w kontekście konkretnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Chodziło o wyrok z 6 grudnia 2016 r. (sygn. akt SK 7/15) dotyczący akcyzy od olejów przeznaczanych na cele opałowe.

Sprawiedliwość kontra budżet

Problem jednak jest znacznie szerszy. Mowa o sytuacjach, w których podatnicy płacą daninę na podstawie krajowych przepisów, a następnie okazuje się, że regulacje te były niezgodne z prawem unijnym (o czym orzeka TSUE) lub krajowym (o tym orzeka TK). W związku z tym podatek nie powinien być pobrany, a skoro został, to pobrano go nienależnie. Powstają więc nadpłaty.

Dobrze, jeśli korzystny wyrok zdąży zapaść, nim zobowiązanie się przedawni. Czyli przed upływem pięciu lat liczonych od końca roku kalendarzowego, w którym minął termin płatności podatku. Termin ten może być nawet dłuższy, jeśli podatnik toczy spór z fiskusem (bo wówczas bieg terminu przedawnienia zostaje zawieszony).

Problem w tym, co dzieje się z nienależnie pobraną daniną, jeśli zobowiązanie zdąży się przedawnić. Organy nie chcą jej zwracać, tłumacząc, że po przedawnieniu zobowiązania nie ma już mowy o nadpłacie i jej zwrocie.

TK w sprawie olejarzy

Tak właśnie mogłoby być w przypadku grudniowego wyroku TK, bo sprawa dotyczyła nieobowiązujących już przepisów – sprzed ponad dekady. Chodziło o to, że sprzedawcy mogli płacić niższą akcyzę pod warunkiem, że uzyskają od nabywcy oświadczenie o przeznaczeniu oleju na cele opałowe. Jeśli nie, musieliby zapłacić ją według dziewięciokrotnie wyższej stawki, właściwej dla olejów napędowych.

Trybunał przyznał wprawdzie, że jeśli w oświadczeniu od nabywcy brakowało elementów, które pozwoliłyby organom na kontrolę przeznaczenia sprzedanego surowca, podatnik powinien zapłacić wyższą daninę. – Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy „doszło do nieświadomego przyjęcia przez sprzedającego oświadczenia zawierającego nieprawdziwe dane” – stwierdził TK.

Natomiast fiskus właśnie z tego powodu kazał im płacić wyższą daninę. Po wyroku TK mogli więc dochodzić swoich praw ci, którzy z tego powodu toczyli spór z organami. Przysługuje im bowiem prawo do wznowienia postępowania. Podobnie jest w przypadku, gdy z jakichś powodów został zawieszony lub przerwany bieg przedawnienia. Tacy podatnicy mają możliwość odzyskania nadpłat. Nie mają jej natomiast ci, którzy zastosowali się do przepisów.

Senatorowie widzą problem

Spór o zwrot nadpłaty po przedawnieniu

Spór o zwrot nadpłaty po przedawnieniu

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Państwo powinno nagradzać tych, którzy płacą podatki zgodnie z zakwestionowaną później ustawą i nie wchodzili w spór z państwem – mówił na posiedzeniu senackiej komisji ustawodawczej senator Jerzy Czerwiński (PiS). Dlatego opowiedział się za przywróceniem terminu złożenia wniosku o nadpłatę. Również senator Aleksander Pociej (PO) był za zmianami przepisów, nawet jeśli dotyczyłoby to tylko małej grupy podatników.

Ostateczną decyzję o podjęciu inicjatywy legislacyjnej senatorowie mają podjąć po przygotowaniu informacji przez Ministerstwo Finansów na temat plusów i minusów takiej zmiany.

Ireneusz Krawczyk, radca prawny, partner w kancelarii Ożóg i Wspólnicy, twierdzi, że zmiany są konieczne, ale nie w tym konkretnym przypadku. Trudno mu sobie bowiem wyobrazić, że z tej możliwości mógłby skorzystać jakikolwiek przedsiębiorca na podstawie wyroku TK z 6 grudnia 2016 r.

– Ci przedsiębiorcy, którzy posiadali wadliwe oświadczenia o przeznaczeniu oleju na cele opałowe, musieli zapłacić wyższy podatek dopiero po decyzji organów – tłumaczy ekspert. Tę natomiast można wzruszyć i umorzyć postępowanie nawet po upływie terminu przedawnienia.

Jego zdaniem trzeba znowelizować przepisy ordynacji podatkowej tak, aby umożliwiały złożenie wniosku o zwrot nadpłaty w każdym przypadku, gdy został wydany korzystny dla podatników wyrok TK lub TSUE: nawet gdy minął już okres przedawnienia.

Również Aleksander Brzozowski z EY twierdzi, że obecne przepisy nie gwarantują konstytucyjnych praw i warto rozważyć zmiany w ordynacji podatkowej w tym zakresie. Jego zdaniem trzeba jednak uważać, aby tak znowelizować przepisy, by możliwość wznawiania postępowań po upływie terminu przedawnienia nie mogła działać na niekorzyść podatnika.

Temat międzynarodowy

Problem z odzyskiwaniem przedawnionych nadpłat mają też przedsiębiorcy z wielu innych państw. Pomocny może okazać się wyrok TSUE (sygn. akt C-38/16), ale ten będzie się odnosił jedynie do niezgodności prawa krajowego z prawem UE. Przesądzi więc, czy przedawnione nadpłaty mogą być zwracane po wyroku TSUE. Z pytaniem zwróciło się Zjednoczone Królestwo, ale nasz Naczelny Sąd Administracyjny również zawiesza postępowania w oczekiwaniu na odpowiedź (np. sygn. akt I FSK 2091/14).