ANALIZA

Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejmu odbędzie się drugie czytanie pilnego rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Służbie Celnej. Nowelizacja zakłada usunięcie przepisów nakazujących obligatoryjne zwolnienie celnika w wypadku wniesienia aktu oskarżenia o umyślne popełnienie przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego bądź zastosowania tymczasowego aresztowania. Obowiązek wydalenia ze służby nakłada pkt 8a i 8b w art. 25 ust. 1 ustawy o Służbie Celnej (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 156, poz. 1641 z późn. zm.). Tymczasem, jak pokazuje praktyka, zwolnienia celników często są wynikiem pomówień. O usunięcie tych regulacji kilkakrotnie wnioskował rzecznik praw obywatelskich.

Projekt wprowadza jednocześnie możliwość zawieszenia celnika, przeciwko któremu toczy się postępowanie karne, na czas jego trwania. Nowelizacja przewiduje ponadto rozszerzenie katalogu obrońców celnika w postępowaniu dyscyplinarnym o radców prawnych i adwokatów.

Zbyt restrykcyjne przepisy

Zdaniem Andrzeja Ossowskiego, radcy prawnego w Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych P. J. Sowisło, pozytywnie należy ocenić skreślenie przepisów przewidujących obligacyjne zwolnienie w wypadku wniesienia przeciwko funkcjonariuszowi celnemu aktu oskarżenia lub dokonania tymczasowego aresztowania.

- Uchylenie tych przepisów już od momentu ich uchwalenia postulowane było przez środowiska celnicze. Uczyniły one ustawę o Służbie Celnej najbardziej restrykcyjną pragmatyką służbową. Analogicznego przepisu nie przewidują żadne inne pragmatyki, a w szczególności ustawa o Policji czy o Straży Granicznej - podkreśla ekspert.

Tymczasowe aresztowanie

Jak wskazuje dr Krzysztof Biernacki z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, zmiany proponowane w nowelizacji mają na celu szerszą ochronę praw pracowników Służby Celnej.

- Ta grupa zawodowa pełni służbę publiczną i niezbędne jest z jednej strony właściwe wyważenie określonego poziomu dodatkowych wymagań stawianych takim osobom, a z drugiej zachowania ochrony przysługujących im praw pracowniczych - mówi Krzysztof Biernacki.

W ocenie eksperta zasadne jest postulowane odstąpienie od obligatoryjnego zwolnienia funkcjonariusza ze służby w sytuacji wniesienia przeciwko niemu aktu oskarżenia. Wątpliwości budzi natomiast brak takiego zwolnienia, w sytuacji gdy funkcjonariusz zostaje tymczasowo aresztowany.

- Należy pamiętać, iż w tym przypadku decyzję podejmuje niezawisły sąd na podstawie przedłożonych dowodów - argumentuje Krzysztof Biernacki.

Zdaniem naszego rozmówcy, niewątpliwie słuszne postulaty nowelizacji, ze względu na specyfikę analizowanej materii, powinny być jednak poddane głębszej analizie przez szersze grono osób zajmujących się tą problematyką - mówi Krzysztof Biernacki.

Andrzej Ossowski zwraca uwagę, że w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego (K 47/05 z 19 marca 2007 r.) na poparcie zasługuje również postulat rozszerzenia kręgu osób mogących zostać obrońcami funkcjonariusza celnego w postępowaniu dyscyplinarnym.

- Negatywnie ocenić należy natomiast możliwość zawieszenia funkcjonariusza celnego do czasu zakończenia postępowania karnego oraz powiązaną z tym kompetencję do jego zwolnienia po upływie 12 miesięcy okresu zawieszenia w pełnieniu obowiązków służbowych - mówi Andrzej Ossowski. Zdaniem naszego rozmówcy, wprowadzenie takiego przepisu może w praktyce rodzić pokusę do nadmiernego przedłużenia okresu zawieszenia, a następnie do dokonywania zwolnień. W trakcie wczorajszego posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych posłowie przegłosowali jednak zmianę polegającą na wykreśleniu tego zapisu z nowelizacji.

- O wiele bardziej istotne od tego, co znalazło się w projekcie nowelizacji, uważam jednak to, czego w niej zabrakło. Nadal w ustawie pozostają niektóre wadliwe przepisy dotyczące kontroli celnej. Negatywnie oceniam także m.in. brak wprowadzenia wyraźnej ochrony funkcjonariusza celnego przed zwolnieniem w wypadku usprawiedliwionej nieobecności z powodu choroby - mówi Andrzej Ossowski.

Utrata zaufania

Zdaniem Artura Ciesielskiego, wiceprzewodniczącego RSK NSZZ Solidarność Pracowników Skarbowych, rządowa nowelizacja tak naprawdę ogranicza się do wniesienia kilku bezkosztowych poprawek. Jego zdaniem, cel rządu był czytelny - uspokojenie nastrojów wśród celników bez poniesienia kosztów i bez szacunku dla dialogu. Nasz rozmówca zwraca także uwagę, że wbrew postulatom środowiska celników w ustawie o Służbie Celnej pozostawiono przepis art. 26 pkt 12 umożliwiający zwolnienie funkcjonariusza ze służby w wyniku utraty zaufania

- Przepis ten może prowadzić do nadużyć. Nie sposób bowiem zmierzyć ani nawet podać skali zaufania potrzebnego do wydania decyzji administracyjnej. Zawsze jednak można w oparciu o taki przepis zastraszać lub pozbywać się ludzi niewygodnych - mówi Artur Ciesielski.

Na potrzebę likwidacji tego przepisu wskazywali w Sejmie również przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego Porozumienie Białostockie. Bezskutecznie postulowani także wprowadzenie w nowelizacji zasady restytucji uprawnień funkcjonariuszy celnych przywróconych do służby, którzy wcześniej zostali zwolnieni na skutek wniesienia aktu oskarżenia bądź tymczasowego aresztowania.

- Obecne przepisy nie rekompensują poniesionych strat wynikających z niemożności pobierania uposażenia podczas zwolnienia. Istnieje także nierozwiązany problem uregulowania składek na ubezpieczenie społeczne za czas zwolnienia - mówi Iwona Fołta z Porozumienia Białostockiego.

13 562 funkcjonariuszy było zatrudnionych w Służbie Celnej na koniec 2007 roku