PORADA

Z uwagi na małą zdolność kredytową dwie osoby zaciągnęły kredyt na mieszkanie w banku. Umowa z bankiem została podpisana we wrześniu 2006 r. Bank zobowiązał kredytobiorców do założenia wspólnego konta. Pieniądze na to konto wpłaca jedna osoba, a następnie bank automatycznie co miesiąc pobiera określoną kwotę spłaty. Podatnik ma problem, jak w takiej sytuacji rozliczyć ulgę odsetkową, z której będzie korzystał na zasadzie praw nabytych.

W myśl ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w brzmieniu obowiązującym do końca 2006 r., od podstawy obliczenia podatku odlicza się faktycznie poniesione w roku podatkowym wydatki na spłatę odsetek od kredytu (pożyczki) udzielonego podatnikowi na sfinansowanie inwestycji mającej na celu zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych, związanej m.in. z zakupem nowego lokalu mieszkalnego. Jak wyjaśnia Marek Kolibski, doradca podatkowy z Kancelarii Ożóg i Wspólnicy, w ustawie mówi się o faktycznie zapłaconych odsetkach przez danego podatnika.

- We wskazanym przypadku prawo do odliczeń ulgi odsetkowej przysługuje temu kredytobiorcy (współkredytobiorcy), który faktycznie dokonał spłaty odsetek od udzielonego kredytu, o ile spełnia pozostałe warunki określone przez ustawodawcę - stwierdza ekspert. Ważne jest to, żeby środki od danego współkredytobiorcy wpłynęły na wspólne konto, z którego następnie bank pobrał ratę kapitałową wraz z odsetkami. Będzie tak także gdy właścicielem lokalu mieszkalnego był tylko ten kredytobiorca, który faktycznie spłaca odsetki - tłumaczy Marek Kolibski. Zwraca jednak uwagę na kwestie dowodowe na wypadek ewentualnej kontroli z urzędu skarbowego. Z samego zaświadczenia z banku o zapłaconych odsetkach najczęściej nie będzie wynikało, kto ze współkredytobiorców wpłacił pieniądze na wspólne konto, z którego bank pobrał ratę kredytu.

- Można jednak próbować uzyskać od banku potwierdzenie tego faktu w zaświadczeniu - mówi. Jeśli bank się na to nie zgodzi, w razie kontroli podatkowej należy przedstawić wyciągi ze wspólnego konta, z których będzie wynikało, kto faktycznie spłacał odsetki.