Nowelizacja ustawy o VAT, określana mianem rewolucyjnej, miała wejść w życie 1 lipca 2013 r. Posłowie zdecydowali jednak, że zmiany zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2014 r. To dobra decyzja?

Zdecydowanie tak. Przykładowo – po wejściu nowelizacji w życie obowiązek podatkowy powstanie w momencie dostarczenia towaru lub wykonania usługi. Podatnicy muszą do tego rozwiązania dostosować swoje systemy finansowo-księgowe, a na to potrzeba czasu. Pół roku to mógłby być zbyt krótki okres. Znalazłoby to pewnie wyraz w wysokości opłat pobieranych przez firmy obsługujące systemy finansowo-księgowe. Niestety, niektóre ułatwienia dla przedsiębiorców przewidziane w nowelizacji również wejdą w życie później.

Nie oznacza to jednak, że od 1 stycznia 2013 r. żadnych zmian w VAT nie będzie. Które przepisy się zmienią?

Przepisy dotyczące wewnątrzwspólnotowej dostawy i wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów zostały przeniesione do rządowego projektu ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce. Przepisy te muszą zacząć obowiązywać od nowego roku, bo tak wynika z dyrektywy. Mam nadzieję, że ustawa deregulacyjna zostanie podpisana przez prezydenta do końca miesiąca i wejdzie w życie właśnie 1 stycznia 2013 r. Zgodnie z nowymi zasadami w transakcjach wewnątrzwspólnotowych obowiązek podatkowy nie będzie już powstawał w odniesieniu do otrzymywanych zaliczek na poczet tych transakcji.

Ustawa deregulacyjna idzie szybszą ścieżką legislacyjną. Kiedy w takim razie zostaną zakończone prace nad nowelizacją VAT?

Ta ustawa powinna trafić do podpisu prezydenta w grudniu.

Jak wyglądają prace nad rozporządzeniem ministra finansów w sprawie faktur?

Są praktycznie na ostatnim etapie. Rozporządzenie powinno być gotowe do podpisu w następnym tygodniu. Wejdzie w życie 1 stycznia 2013 r. Chciałbym jednak podkreślić, że zdecydowana większość zmian w tym rozporządzeniu nie niesie żadnych obciążeń dla podatników; wręcz przeciwnie – proponuje się w nim wiele ułatwień.

Dlaczego resort zdecydował się odejść od obecnie obwiązującej zasady, zgodnie z którą obowiązek podatkowy jest związany z momentem wystawienia faktury?

Ze względu na przedsiębiorców, którzy skarżyli się na liczne wyjątki. Obecnie obowiązuje jedna zasada i kilkanaście wyjątków. Po wejściu w życie nowelizacji inaczej będą się rozliczać tylko dostawcy książek i usług budowlanych. Poprawka komisji sejmowej sprawiła, że wprowadzono jeszcze jeden wyjątek, dotyczący usług masowych.

Przedsiębiorcy nie są też przekonani do faktur uproszczonych. Wie pan dlaczego?

Nie, i uważam, że nie mają racji. Faktury uproszczone to propozycja wysunięta przez środowiska gospodarcze. Zgodziliśmy się z przedsiębiorcami, że przy niskich kwotach transakcji, do 100 euro lub 450 zł, żeby zidentyfikować podatnika, wystarczy sam NIP. Niepotrzebne są dodatkowe informacje, np. adres. Takie uproszczone faktury będą mogły być wystawiane na stacjach benzynowych czy w hotelach.

Czy faktura uproszczona będzie mogła być wystawiona, gdy podatnik kupi towary obciążone różnymi stawkami VAT?

Chodzi o uproszczenie przy wpisywaniu danych samego odbiorcy. Jeżeli więc przykładowo dana osoba kupi na stacji benzynowej paliwo i ciepłe mleko i nie przekroczy limitu, to będzie mogła otrzymać fakturę uwzględniającą dwie stawki.

Trzeba też pamiętać o tym, że jest to tylko rozwiązanie fakultatywne. Dostawca usług czy towarów może, ale nie musi korzystać z tego uproszczenia.

Nie trzeba będzie także wystawiać faktur wewnętrznych.

Dyrektywa VAT nie wymaga, by przedsiębiorca wystawiał faktury wewnętrzne. W dodatku z punktu widzenia kontroli takie faktury są zbędne. Jednak podatnicy, jeśli chcą, mogą je dalej sporządzać, ale nie będą one już wymagane dla potrzeb VAT.