Wierzyciel nie skorzysta z ulgi na złe długi, gdy dłużnik znajduje się w trakcie postępowania upadłościowego – orzekł wczoraj po raz kolejny Naczelny Sąd Administracyjny.
Reklama
Sąd zastanawiał się nad zadaniem pytania do Trybunału Sprawiedliwości UE, ale ostatecznie – jak wyjaśnił sędzia Ryszard Pęk – uznał, że takiej potrzeby nie ma, bo polska regulacja jest zgodna z dyrektywą o VAT.
Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie już orzekał w tej sprawie na niekorzyść wierzycieli, m.in. 14 lutego 2018 r. (sygn. akt I FSK 224-227/16), 17 lutego 2017 r. (sygn. akt I FSK 1338/15 i 19 listopada 2015 r. (sygn. akt I FSK 1298/14).
Zasadniczo wierzyciel, któremu kontrahent nie zapłacił w ciągu 150 dni za wykonaną usługę lub dostarczony towar, może skorzystać z ulgi na złe długi. Słowem, ma prawo pomniejszyć podstawę opodatkowania VAT. Nie może jednak tego zrobić, gdy na dzień poprzedzający złożenie korekty dłużnik znajduje się w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego, upadłościowego lub w trakcie likwidacji. Tak wynika z art. 89a ust. 2 pkt 3 lit. b ustawy o VAT. Przepis ten wszedł w życie 1 stycznia 2013 r., a spór za poprzednie lata, gdy nie było w przepisach takiego wyraźnego zastrzeżenia, przesądziła uchwała NSA (sygn. akt I FPS 3/15). Ona również była niekorzystna dla wierzycieli.
Spółka, której sprawę rozstrzygnął wczoraj NSA, uważała, że brak możliwości skorzystania z ulgi, gdy dłużnik znajduje się w trakcie postępowania upadłościowego, jest niezgodny z prawem UE. Przekonywała, że wolno jej skorzystać bezpośrednio z art. 90 ust. 1 dyrektywy o VAT. Przepis ten mówi, że „w przypadku anulowania, wypowiedzenia, rozwiązania, całkowitego lub częściowego niewywiązania się z płatności lub też w przypadku obniżenia ceny po dokonaniu dostawy, podstawa opodatkowania jest stosownie obniżana na warunkach określonych przez państwa członkowskie”.
Spółka uważała, że przepis ten wymaga jedynie wykazania przez wierzyciela, iż nie doszło do zapłaty.
Przegrała jednak w sądach obu instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie zwrócił uwagę na to, że w art. 90 dyrektywy oprócz ustępu 1 jest też ustęp 2, który pozwala odstąpić od stosowania ulgi na złe długi w przypadku całkowitego lub częściowego niewywiązania się z płatności. Sąd uznał, że tak właśnie jest w sytuacji, gdy dłużnik znajduje się w trakcie postępowania upadłościowego. Jest ono bowiem wszczynane, gdy dłużnik zaprzestaje płacenia długów.
Tak samo orzekł NSA. Sędzia Ryszard Pęk wyjaśnił, że prawdopodobne jest, iż postępowanie upadłościowe zakończy się likwidacją. Jest to więc sytuacja przewidziana w art. 90 ust. 2 dyrektywy. – Jeśli natomiast wskutek postępowania upadłościowego nie dojdzie do likwidacji (bo są przecież różne rodzaje upadłości), to po zakończeniu tego postępowania wierzyciel wróci do swoich uprawnień i będzie mógł skorygować swoją deklarację – dodał sędzia.
NSA uznał więc, że zgodnie z unijną dyrektywą Polska mogła ustanowić dodatkowe warunki w przypadku niewywiązania się dłużnika z płatności. Nie naruszyła też zasady proporcjonalności. Sytuacja dłużnika w stanie upadłości i jego wierzyciela jest bowiem symetryczna. W trakcie postępowania upadłościowego dłużnik również nie może bowiem skorygować faktur – przypomniał sędzia Pęk.

W wyroku z 23 listopada 2017 r. Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że postępowanie upadłościowe toczące się wobec dłużnika nie jest przeszkodą do skorzystania z ulgi na złe długi przez wierzyciela (sygn. akt C-246/26 w sprawie Enzo di Maura). Chodziło jednak wtedy o przepisy włoskie, które różnią się od polskich

ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 24 kwietnia 2018 r., sygn. akt I FSK 616/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia