– Wiele spółek myśli, że wybierając estoński CIT, uniknie uciążliwych obowiązków, takich jak np. tworzenie dokumentacji cen transferowych. Są w błędzie, co potwierdza wykładnia dyrektora KIS – komentuje Maria Tsima, prawnik z kancelarii Staniek & Partners.
Interpretacja została wydana w lipcu br., ale dopiero teraz została opublikowana w ministerialnej bazie (eureka.mf.gv.pl).