Informatyzacja podatków widoczna jest niemal na każdym kroku. O ile dla osób fizycznych ustawodawca zostawił przyczółki tradycyjnych form rozliczania podatków i kontroli, o tyle firmy nie mają wyboru. A to jeszcze nie koniec zmian.
ikona lupy />
TGP. Tygodnik GP. Okładka. 10.01.2020 / Dziennik Gazeta Prawna

Odwrotu już nie ma

Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa to dziś jedne z czołowych urzędów gromadzących dane o podatnikach w wersji elektronicznej. Wystarczy tu wspomnieć, że co miesiąc ok. 1,6 mln podatników przesyła pliki JPK_VAT. Fiskus traktuje informatyzację jako kluczowy sposób uszczelnienia systemu podatkowego. W efekcie kolejne zmiany z nią związane są narzucane firmom, a to rodzi dla nich wyzwania, problemy, a przede wszystkim koszty, które zdają się przeważać nad korzyściami. Z kolei dla osób fizycznych informatyzacja podatków oznacza głównie ułatwienia i usprawnienia w ich obsłudze, czego najdobitniejszym przykładem jest usługa Twój e-PIT. Osoba zatrudniona na etacie, która ma proste zeznanie, w zasadzie nie musi dziś nic robić. W ciągu roku zaliczki na PIT pobiera i wpłaca pracodawca, a po zakończeniu roku fiskus przygotowuje zeznanie. Osoba, która nie zdobędzie się choćby na minimalny wysiłek i nie otworzy tego zeznania, i tak wypełnia swój obowiązek. MF przyjmuje bowiem, że złożyła ona zeznanie przygotowane przez administrację skarbową. Przy czym nie jest tak, że kłopoty związane z wprowadzeniem w podatkach nowoczesnych narzędzi nie dotykają tej grupy podatników. Przykładem są najnowsze problemy z mikrorachunkami.
ikona lupy />
DGP
Informatyzacja dotyka też mocno innych aktorów na podatkowej scenie, czyli biura rachunkowe i podatkowe oraz firmy informatyczne przygotowujące oprogramowanie finansowo-księgowe, fakturowe i różnego rodzaju aplikacje i narzędzia informatyczne. Niewątpliwie jednak największym beneficjentem informatyzacji jest dziś fiskus.

Udręka dla przedsiębiorców

Firmy z części rozwiązań informatycznych muszą korzystać (patrz ramka). Ale nie zawsze –przymusu nie mają np. w przypadku systemu e-Deklaracje, z którego mogą korzystać podatnicy CIT, VAT oraz podatków od spadków i darowizn, PCC, niektórych instytucji finansowych, gier hazardowych, tonażowego, a nawet podatku od wydobycia niektórych kopalin. Ponadto przesłać deklarację w ten sposób mogą również płatnicy oraz przedsiębiorstwa w spadku. Możliwe są jednak również inne sposoby składania deklaracji, w tym dostarczane nie przez MF, lecz przez zewnętrznych dostawców oprogramowania.
Paleta obowiązkowych rozwiązań związanych z informatyzacją jest już dziś duża, a MF planuje ją jeszcze rozszerzać. Już dziś funkcjonują: mikrorachunki, struktury JPK_VAT, struktury JPK na żądanie, kasy online, obowiązkowy split payment czy biała lista VAT.
– Wprowadzane w tym roku zmiany podatkowe (mikrorachunki, nowe struktury JPK_VAT czy kasy online) to kolejne kroki w kierunku zapowiadanej przez resort finansów centralizacji całego systemu podatkowego – przyznaje Arkadiusz Szwak, prezes zarządu i wlaściciel Szwak i Spółka. Dodaje, że po jej wprowadzeniu urzędy będą miały błyskawiczny dostęp do kompleksowych informacji o podatniku skoncentrowanych w jednym systemie, a dzięki temu będą gromadziły jeszcze więcej danych w znacznie szybszym tempie.
To dobra wiadomość dla fiskusa, ale nie dla firm. Jak mówi Karolina Walczak, koordynator grupy księgowych w Szwak i Spółka, w praktyce okazuje się bowiem, że sposób, w jaki wprowadzana jest informatyzacja rozliczeń podatkowych, to potężny cios wymierzony we wszystkich przedsiębiorców. – Zmiany wprowadzane są za szybko i bez należytego przygotowania. Firmom trudno nadążyć za tempem, które narzuciło ministerstwo – mówi Walczak. Zwraca też uwagę, że wiele z nich, aby sprostać dotychczasowym wymaganiom, musiało ponieść wysokie koszty związane z dostosowaniem posiadanego oprogramowania do nowych wymogów. Wzrastają też koszty obsługi księgowej, ponieważ liczba wprowadzanych nowych obowiązków oraz ich pracochłonność wymusza nieustanne szkolenie się działów księgowych i zwiększanie zatrudnienia. Najbardziej obciążającym jednak jest fakt, że coraz więcej zadań należących dotychczas do służb skarbowych przerzuca się na podatnika. Przykładem – wskazuje ekspertka – może być wykorzystywana w coraz szerszym zakresie instytucja solidarnej odpowiedzialności nabywcy za VAT sprzedawcy, która to na uczciwym podatniku kładzie ciężar weryfikacji i kontroli potencjalnie nierzetelnych kontrahentów.