Usługi pralni, optyków, kosmetyczek, mechaników samochodowych, a przede wszystkim zakładów produkujących wyroby cukiernicze i gastronomii - powinny, zdaniem Elżbiety Lutow, doradcy podatkowego Związku Rzemiosła Polskiego, jak najszybciej mieć obniżoną stawkę podatku VAT. Ekspertka powołuje się m.in. na przygotowywaną właśnie przez Komisję Gospodarczą Parlamentu Europejskiego w ramach antykryzysowego pakietu dla małych i średnich firm - tzw. Small Business Act nowelę Dyrektywy 2006/112/WE.

Korzyści dla rynku

W art. 4a preambuły znowelizowana dyrektywa zawiera przepis umożliwiający państwom członkowskim obniżenie podatku od towarów i usług na tzw. usługi lokalne. Przy czym pod pojęciem rynku lokalnego ustawodawca rozumie obszar geograficzny w danym państwie, w którym warunki konkurencji są wystarczająco jednorodne i który różni się pod tym względem od obszarów sąsiadujących.

- Nowelizacja dotyczy głównie tzw. usług pracochłonnych oraz usług świadczonych na szczeblu lokalnym dla prywatnych użytkowników końcowych - informuje Andrzej Sanderski z biura prasowego Parlamentu Europejskiego i dodaje, że wg analizy ekonomicznej Copenhagen Economics zastosowanie obniżonych stawek w wyselekcjonowanych sektorach usług nie stworzy zagrożenia dla funkcjonowania rynku wewnętrznego w poszczególnych krajach członkowskich, a może tylko przynieść korzyść w postaci wzrostu gospodarczego.

Zagrożenia dla budżetu

Urzędnicy podkreślają, że Unia pozostawia autonomię w kształtowaniu polityki podatkowej państwom członkowskim. Ale jednocześnie stoi na stanowisku, że obniżenie w zaproponowanych przez Komisję Europejską kategoriach usług podatków zapewni państwom członkowskim większą elastyczność w stosowaniu stawek obniżonych niż ma to miejsce dotychczas. Jednocześnie eksperci resortu nie ukrywają, że taka operacja może być poważnym wyzwaniem dla budżetu. Finansiści wyliczyli bowiem, że obniżenie VAT chociażby o 1 proc. spowoduje umniejszenie przychodów państwa o 4 mld zł.

Koalicja popiera rzemieślników

Jan Łopata (PSL), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych, kibicuje europejskiej inicjatywie.

- Polska ma jeden z najwyższych podatków VAT za usługi w Europie. Obniżenie podatku docelowo spowoduje zmniejszenie też ceny usług, a więc przyczyni się do zwiększenia obrotów i dostępności obywateli do tych usług. A to w okresie spowolnienia nie jest dla gospodarki bez znaczenia. Pieniądze zaoszczędzone na VAT trafią bowiem do budżetu poprzez podatki dochodowe - uważa Jan Łopata.

Przyznaje jednak, że problem tkwi w szczegółach.

- Należałoby wszystko dokładnie przeliczyć i zastanowić się, czy umniejszenie stawek VAT na usługi lokalne zachwieje budżetem. Uszczuplenie dochodów z tytułu VAT w przyszłorocznym budżecie sięga 1,7 mld zł - przypomina wiceszef sejmowej komisji.

Sprawozdanie w sprawie Dyrektywy 2006/112/WE zostanie przyjęte przez Komisję Gospodarczą w lutym 2009 roku. Parlament Europejski ma przyjąć dyrektywę już w pierwszym czytaniu, w marcu 2009 roku.