Posługiwanie się NIP przez przedstawiciela spadkobierców może prowadzić do nadużyć – twierdzi resort w uwagach zgłoszonych do projektu założeń.
Reklama
Chodzi o zaproponowane przez Ministerstwo Rozwoju zmiany, które mają uregulować sytuację przedsiębiorstwa w okresie przejściowym pomiędzy śmiercią jego właściciela a podziałem spadku. Największa nowość polegałaby na wprowadzeniu nowej instytucji – prokurenta mortis causa, który miałby poprowadzić w tym czasie firmę. Dysponowałby on numerami NIP i REGON zmarłego oraz jego rachunkiem bankowym.
Ministerstwo Finansów tłumaczy, że ponieważ NIP nadawany jest przedsiębiorcom rozpoczynającym działalność w ciągu jednego dnia roboczego, to nie ma uzasadnienia do działania prokurenta na numerze zmarłego. Resort podkreśla też, że NIP jest identyfikatorem osoby fizycznej, a nie należącej do niej firmy. Nie może więc być identyfikatorem podatnika, płatnika podatków oraz składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne.
Według ministerstwa projektodawca nie przewidział sytuacji związanych z odpowiedzialnością za powstałe w wyniku działań prokurenta zobowiązania i zaległości i nie zaproponował odpowiednich zmian w zakresie odpowiedzialności karnej skarbowej.
Wiele uwag dotyczy też pomysłu rozliczania większości podatków na bieżąco. Projekt zakłada bowiem, że jedynie zapłata podatku dochodowego z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej ma być wstrzymana do momentu ustalenia kręgu spadkobierców lub podziału spadku. W przypadku pozostałych podatków płatnikiem miałby natomiast być prokurent. Ale ministerstwo wskazuje, że ten – jako pełnomocnik – nie może występować w takiej roli. Zresztą niezależnie od tego – co podkreślił resort – obecnie obowiązujące przepisy nie przewidują możliwości wykorzystywania instytucji płatnika w podatkach od nieruchomości oraz od środków transportu. Dlatego propozycja wymagałaby odpowiednich zmian w przepisach o podatkach i opłatach lokalnych.
Resort Pawła Szałamachy jest ponadto przeciwny modyfikacjom w art. 7 ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn w odniesieniu do dziedziczenia firmy. Zmiana ta dotyczy odroczenia momentu, na który jest ustalany stan majątku przy wyliczaniu podstawy opodatkowania. Miałoby to być nie jak dziś – na dzień śmierci spadkodawcy, ale w momencie podziału spadku. Zdaniem MF przez takie rozwiązania spadkobiercy nie byliby zainteresowani szybkim podziałem odziedziczonej firmy. Uchylaliby się w ten sposób od opodatkowania.
Ministerstwo Finansów nie jest też przekonane co do pomysłu wprowadzania możliwości odstąpienia od obowiązku sporządzenia remanentu likwidacyjnego. Takie rozwiązanie utrudniałoby ujawnienie nieuczciwego działania prokurenta mortis causa.
Resort podkreśla, że nie odrzuca projektu, tylko deklaruje pomoc we wprowadzeniu odpowiednich rozwiązań.