W ramach ulgi podatnik może odliczyć koszty transportu samochodem, ale tylko wówczas, gdy na targi wiezie sprzęt. Na dojazd pracowników tym samym samochodem preferencja się nie należy.

Tak wynika z interpretacji fiskusa. To kolejny absurd dotyczący tych regulacji – przyznają doradcy podatkowi. I zastanawiają się, jak w związku z tym rozliczyć koszty, gdy jednym samochodem jadą i pracownicy, i sprzęt.

– Jeżeli przedsiębiorcy mają mieć realną możliwość korzystania z ulgi na ekspansję, to czas znowelizować przepisy – twierdzi Agnieszka Wnuk, doradczyni podatkowa, partnerka w QUIDEA. Wyjaśnia, że obecne regulacje zniechęcają podatników do tej ulgi. Zresztą potwierdzają to dane Ministerstwa Finansów. Wynika z nich, że w rozliczeniu za 2022 r. na skorzystanie z preferencji zdecydowało się łącznie zaledwie 471 podmiotów, w tym 277 podatników PIT i 194 podatników CIT. Pierwsi odliczyli 31 mln zł, drudzy – 81 mln zł, co łącznie dało kwotę 112 mln zł odliczeń. Pisaliśmy o tym w artykule „Przedsiębiorcy wstrzymują się z korzystaniem z nowych ulg” (DGP nr 181/2023).

Pieniądze na wzrost

Ulga na ekspansję została wprowadzona z początkiem 2022 r. Miała pomagać przedsiębiorcom w zdobywaniu nowych rynków zbytu (zarówno polskich, jak i zagranicznych). Pozwala bowiem po raz drugi potrącić wydatki poniesione w celu zwiększenia przychodów ze sprzedaży produktów. Raz są one odliczane jako koszty uzyskania przychodu, drugi raz – w ramach preferencji, nie więcej jednak niż 1 mln zł rocznie. Warunkiem jest jakikolwiek wzrost przychodów ze sprzedaży produktów w okresie dwóch lat lub uzyskanie przychodu ze zbycia nowych produktów.

Preferencja dotyczy kosztów (art. 18eb ust. 1–5 ustawy o CIT i art. 26gb ust. 1–5 ustawy o PIT):

  • uczestnictwa w targach, poniesionych na: organizację miejsca wystawowego, zakup biletów lotniczych dla pracowników, zakwaterowanie i wyżywienie dla pracowników (w przypadku podatników PIT wydatki te można odliczyć, jeżeli zostaną poniesione na nich samych),
  • działań promocyjno-informacyjnych, w tym zakupu przestrzeni reklamowych, przygotowania strony internetowej, publikacji prasowych, broszur, katalogów informacyjnych i ulotek dotyczących produktów,
  • dostosowania opakowań produktów do wymagań kontrahentów,
  • przygotowania dokumentacji umożliwiającej sprzedaż produktów, w szczególności dotyczącej certyfikacji towarów oraz rejestracji znaków towarowych,
  • przygotowania dokumentacji niezbędnej do przystąpienia do przetargu, a także w celu składania ofert innym podmiotom.

Jednak w swoich interpretacjach fiskus próbuje ograniczyć stosowanie tych przepisów. Nie zezwala na korzystanie z ulgi np. przetwórcom owoców i warzyw. Twierdzi bowiem, że skoro jedynie je przetwarzają, ale ich nie uprawiają, to nie są producentami, a tylko dla takich przedsiębiorców jest ta preferencja. Pisaliśmy o tym w artykule „Fiskus odmawia prawa do preferencji przetwórcom owoców i warzyw” (DGP nr 190/2023). Ten sam problem mają też hodowcy zwierząt (patrz: „Ulga na ekspansję nie dla hodowców zwierząt”, DGP nr 201/2023).

Co więcej, chociaż pierwotnie dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej pozwalał na odliczenie w ramach tej ulgi niektórych kosztów pracowniczych (np. pensji osób zajmujących się marketingiem), to ostatecznie zmienił zdanie i uznał, że podatnicy nie mogą tego robić. Tak wynika z opublikowanego przez Ministerstwo Finansów we wrześniu br. projektu objaśnień. Pisaliśmy o tym w artykule „Fiskus wyklucza koszty pracownicze z ulgi na ekspansję” (DGP nr 214/2023).

Część ekspertów uważa, że to absurdalne podejście, które nie wynika z przepisów.

Nielogiczna wykładnia

Okazuje się jednak, że interpretacja tych regulacji może doprowadzić do jeszcze innych absurdalnych wniosków. Chodzi o koszty paliwa. Fiskus uważa, że można je odliczyć w ramach ulgi, jeśli samochodem jest przewożony sprzęt. Ale gdy jedzie pracownik, to już nie.

Problem wynika z tego, że z jednej strony ustawodawca pozwala potrącić drugi raz koszty organizacji miejsca wystawowego na targach, a z drugiej – w przepisach wymienia bilety lotnicze. Na tej podstawie Ministerstwo Finansów we wspomnianym projekcie objaśnień twierdzi, że ulga na ekspansję nie przysługuje w odniesieniu do innych kosztów związanych z transportem.

„W konsekwencji w ramach ulgi nie można odliczyć kosztów dojazdu samochodem do miejsca targów, wydatków na bilety kolejowe, opłat za autostrady czy też należności parkingowych” – czytamy w projekcie. Nie wolno też potrącić wypłacanego pracownikowi ryczałtu za dojazdy w związku z odbywaną delegacją służbową, jeśli korzystał z innych środków transportu niż samolot.

Podobnie uważa dyrektor KIS w interpretacji z 3 listopada 2023 r. (sygn. akt 0111-KDIB2-1.4010.297. 2023.2.DD). Podatnik, który o nią wystąpił, zapytał m.in. o koszty przejazdu samochodem, w tym głównie paliwa, poniesione w celu organizacji miejsca wystawowego. Organ przyznał, że można je potrącić, ale tylko w części, w jakiej wydatek ten dotyczy przewozu sprzętu niezbędnego do organizacji miejsca wystawowego. „Odliczeniu nie podlega przewóz pracowników” – zastrzegł dyrektor KIS.

Z takim podejściem nie zgadza się Michał Rodak, doradca podatkowy w Grant Thornton. – Nie ma przeszkód, aby również wydatki na paliwo, w zakresie, w jakim dotyczą transportu pracowników na targi, stanowiły koszty kwalifikowane – twierdzi ekspert. Tłumaczy, że skoro pracownicy jadą zorganizować miejsce wystawowe, to są zaangażowani w jego organizację (patrz: komentarz).

Podobnie uważa Agnieszka Wnuk, chociaż podkreśla, że przepisy są źle napisane i na ich podstawie można dojść również do wniosków prezentowanych przez fiskusa, chociaż nie jest to podejście racjonalne.

Żeby dobrze wyglądało

Ekspertka zwraca jednak uwagę na źródło problemów. Chodzi bowiem o to, że wiele ulg prorozwojowych, nie tylko na ekspansję, lecz także np. na akwizycję czy debiut giełdowy, było wdrażanych ustawą zwaną potocznie Polskim Ładem wraz z innymi niekorzystnymi zmianami (np. likwidującymi odliczenia od podatku składki zdrowotnej). – Preferencje miały być przeciwwagą dla niepopularnych zmian i dobrze prezentować się na slajdach – twierdzi Agnieszka Wnuk. Dodaje, że ze sposobu sformułowania przepisów, w szczególności tych, które dotyczą warunków umożliwiających stosowanie ulg i ich wysokości, można wnioskować, że projektodawcy nie zależało na tym, aby z tych ulg skorzystało wielu podatników.

– Już na etapie projektowania ulgi na ekspansję środowisko przedsiębiorców zgłaszało wiele wątpliwości. Wówczas jednak przedstawiciele MF twierdzili, że najpierw wprowadzą te przepisy i zobaczą, jak będą one stosowane, a w kolejnych latach będą je korygować – przypomina ekspertka. Dodaje, że już najwyższy czas, aby to zrobić, jeżeli ulga ma być prawdziwym wsparciem dla przedsiębiorców. ©℗

OPINIA

Nie można przetransportować sprzętu samochodem bez udziału człowieka

ikona lupy />
Michał Rodak doradca podatkowy w Grant Thornton / Materiały prasowe

Interpretacja z 3 listopada br. to kolejny dowód na to, z jak bardzo nieprecyzyjnymi przepisami mamy do czynienia. Z jednej strony dyrektor KIS wyraża zgodę na odliczenie kosztów paliwa, które są związane z transportem produktów na targi, z drugiej strony wskazuje, że to paliwo nie może dotyczyć transportu pracowników. W jaki zatem sposób te produkty mają same się przetransportować na miejsce targów? Nie jest bowiem możliwe, aby pojazd silnikowy samodzielnie przetransportował produkty, bez udziału człowieka (pracownika).

Jak w takim razie, zgodnie z wykładnią dyrektora KIS, należy obliczyć, jaka część kosztu na paliwo dotyczy pracownika, a jaka produktów? A może należy dokonać proporcji na podstawie wagi pracownika i produktów? Ale musimy pamiętać o przepisach o RODO, zatem pracownik nie musi informować pracodawcy o swojej wadze. Szkoda, że dyrektor KIS tego nie wyjaśnił.

Mówiąc już serio, nie widzę przeszkód, aby również wydatki na paliwo, w zakresie, w jakim dotyczą transportu pracowników na targi, także stanowiły koszty kwalifikowane. Zasadniczo wszystkie koszty, które są związane ze zorganizowaniem miejsca wystawowego, powinny stanowić koszty kwalifikowane w ramach ulgi na ekspansję.

Przepisy regulujące ulgę wskazują bowiem, że do kosztów kwalifikowanych można zaliczyć koszty uczestnictwa w targach poniesione na organizację miejsca wystawowego. Skoro pracownicy jadą zorganizować to miejsce wystawowe (tzn. zmontować je, obsługiwać itp.), to są zaangażowani w organizację tego miejsca wystawowego.

Z jednej strony Ministerstwo Finansów chwali się wprowadzonymi ulgami, a z drugiej – przez absurdalną wykładnię prezentowaną w projekcie objaśnień i interpretacjach dyrektora KIS, zniechęca podatników do sięgania po te rozwiązania.

ikona lupy />
Ulga na ekspansję w rozliczeniu za 2022 r. / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe