Jeden przepis ustawy o CIT nakazuje odczekać 24 miesiące od utworzenia spółki, gdy ta w międzyczasie otrzymała wkład niepieniężny. Drugi każe odczekać 24 miesiące, ale… od dnia wniesienia aportu.

Problem dotyczy nie tylko aportów, lecz także podziałów i połączeń spółek.

Te, które planują przejść na opodatkowanie ryczałtem od dochodów (potocznie zwanym estońskim CIT), są więc w kropce. Wykluczające się przepisy utrudniają wyliczenie terminu, od kiedy przysługuje im prawo do wyboru ryczałtu.

Problemu nie ma, gdy nowo zawiązana spółka zostanie zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym i otrzyma aport w tym samym miesiącu. Gorzej, gdy między jednym i drugim zdarzeniem minie więcej czasu.

Najtrudniej mają te spółki, które otrzymały aport w roku następnym po roku ich utworzenia.

Przykład

Spółka została utworzona 1 stycznia 2021 r., ale wkład niepieniężny otrzymała 1 stycznia 2022 r.

Spółki uważają, że w takiej sytuacji estoński CIT można wybrać już od 2 stycznia 2023 r., bo wtedy miną 24 miesiące od utworzenia spółki.

Fiskus twierdzi, że wybór ryczałtu będzie możliwy dopiero rok później, bo wtedy upłyną 24 miesiące od dnia wniesienia wkładu do spółki. W sumie więc musi ona odczekać 36 miesięcy od dnia jej utworzenia.

Jak widzi to fiskus

Problem obrazuje najnowsza interpretacja indywidualna dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 2 października br. (sygn. 0114-KDIP2-2.4010. 406.2023.1.RK). Wystąpiła o nią spółka z o.o., która została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego 2 lipca 2021 r. W czerwcu następnego roku doszło do podziału innego podmiotu, w wyniku czego spółka otrzymała wkład niepieniężny. Była przekonana, że będzie mogła wybrać estoński CIT od 3 lipca 2023 r., bo wtedy, zgodnie z art. 28k ust. 1 pkt 5 ustawy o CIT, upłyną 24 miesiące od dnia jej utworzenia.

Dyrektor KIS uznał inaczej. Przywołał inny przepis – art. 28k ust. 1 pkt 6 lit. b – i stwierdził, że spółka musi odczekać 24 miesiące od dnia otrzymania aportu, czyli od czerwca 2022 r.

Eksperci nie kryją krytyki pod adresem ustawodawcy.

– To kolejny już przykład niejasnych przepisów, które organy podatkowe wykorzystują do zawężania zakresu stosowania preferencji podatkowych – komentuje Tomasz Jakubiak vel Wojtczak, radca prawny i założyciel kancelarii Ulve Tax&Legal.

Podobnie uważa Grzegorz Szysz, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton. – Przepisy powinny zostać sformułowane inaczej. Uniknęlibyśmy w ten sposób sytuacji, która prowadzi do wniosków o dwóch odmiennych terminach karencji – mówi ekspert.

Skąd problem

Przypomnijmy, że estoński CIT polega zasadniczo na tym, iż spółka płaci podatek dopiero w momencie wypłaty zysków wspólnikom. Mogą go wybrać spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, akcyjne, proste spółki akcyjne, spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne, o ile spełnią warunki określone w art. 28j ustawy o CIT.

W niektórych sytuacjach jednak prawo do wyboru estońskiego CIT nie przysługuje. Listę wykluczeń zawiera art. 28k ustawy o CIT. Niektóre z nich są stałe (np. dla spółek korzystających ze zwolnienia podatkowego z tytułu działalności strefowej, dla podatników postawionych w stan upadłości lub likwidacji), inne – przejściowe. Problem dotyczy tych drugich.

Z art. 28k ust. 1 pkt 5 ustawy o CIT wynika, że jeżeli spółka w roku jej utworzenia lub w roku bezpośrednio po nim następującym otrzymała wkład niepieniężny o wartości przekraczającej równowartość 10 tys. euro, to nie ma prawa do wyboru estońskiego CIT przez 24 miesiące od dnia jej utworzenia.

Natomiast art. 28k ust. 1 pkt 6 lit. b wyklucza prawo do estońskiego CIT przez 24 miesiące od dnia wniesienia wkładu niepieniężnego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do podmiotów przejmujących lub otrzymujących wkład niepieniężny (art. 28k ust. 2 ustawy o CIT).

Który przepis jest zatem wiążący dla spółek, które w roku ich utworzenia lub w roku bezpośrednio po nim następującym otrzymały aport o wartości przekraczającej 10 tys. euro?

Jednoznacznej odpowiedzi nie znajdziemy ani w przepisach, ani w uzasadnieniu nowelizacji, na mocy której je wprowadzono (Dz.U. z 2020 r. poz. 2122). W uzasadnieniu tym napisano jedynie, że opodatkowanie ryczałtem można wybrać „najwcześniej w drugim roku podatkowym po rozpoczęciu działalności w wyniku wystąpienia zdarzenia połączenia, podziału, czy wniesienia (otrzymania) wkładu niepieniężnego”. Odroczenie to – jak wyjaśniono – zostało wprowadzone z uwagi na możliwość wystąpienia w wyniku takich sytuacji „komplikacji rozliczeń księgowych i podatkowych oraz zmiany wartości majątku”.

Rozwiązanie na skróty

Tomasz Jakubiak zwraca uwagę na to, że w październikowej interpretacji dyrektor KIS ograniczył się do stwierdzenia, iż wobec spółki obowiązują obie zasady wyłączające stosowanie estońskiego CIT.

– Ale wybrał tę „surowszą” – podkreśla ekspert.

Jego zdaniem w interpretacji zabrakło jakichkolwiek rozważań na temat wzajemnej relacji przepisów.

– Co więcej, na ten temat milczą również objaśnienia podatkowe ministra finansów z 23 grudnia 2021 r. – wskazuje ekspert.

Przy podziałach…

Równie krytycznie do uzasadnienia tej interpretacji odnosi się Grzegorz Szysz. Zwraca jednak uwagę na inną kwestię: fiskus odniósł się bowiem w nim do transakcji aportowych (wnoszenia wkładów niepieniężnych), podczas gdy w sprawie doszło do podziału spółki, czyli innej operacji, odmiennie kwalifikowanej przez ustawodawcę.

– Mimo to uważam, że konstrukcja i brzmienie przepisów powinny prowadzić do konkluzji o zastosowaniu w tej konkretnej sytuacji dwuletniego okresu karencji liczonego nie od dnia utworzenia spółki, lecz od dnia finalizacji procesu podziału – mówi Grzegorz Szysz.

Innego zdania jest Tomasz Jakubiak vel Wojtczak. Zwraca uwagę na to, że o ile art. 28k ust. 1 pkt 5 dotyczy sytuacji podatników nowych i wprowadza okres karencji z estońskiego CIT liczony od daty ich utworzenia, o tyle nie ma o tym mowy w pkt 6, który wspomina o podziale.

Dlatego kluczowe jest – jego zdaniem – brzmienie art. 28k ust. 2 ustawy. Przepis ten stanowi, że w przypadku łączenia, podziału podmiotów lub wniesienia do spółki wkładu niepieniężnego przepisy ust. 1 pkt 5 i 6 stosuje się odpowiednio do podmiotów przejmujących lub otrzymujących wkład niepieniężny.

– Gdyby ustawodawca chciał stosować do podziałów spółek jedynie ust. 1 pkt 6, to sformułowałby ten przepis inaczej. W rozpatrzonym przez dyrektora KIS stanie faktycznym podatnik był nowym podmiotem, zatem powinno stosować się do niego ograniczenie z pkt 5, a więc stanowisko wnioskodawcy, zgodnie z którym karencja powinna być liczona od dnia utworzenia, powinno zostać uznane za prawidłowe. Przemawia za tym także zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatników „in dubio pro tributario” – przekonuje Tomasz Jakubiak vel Wojtczak.

…i połączeniach

Wątpliwości dotyczą również przejęcia innego podmiotu w drodze połączenia, w trybie określonym w art. 492 par. 1 kodeksu spółek handlowych.

Taką sytuację rozpatrzył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z 18 maja 2023 r. (sygn. akt I SA/Go 67/23). Chodziło o spółkę, która przejęła inny podmiot w drodze połączenia i uważała, że w takiej sytuacji nie obowiązuje jej żaden okres karencji przed wyborem estońskiego CIT.

Fiskus i gorzowski WSA byli innego zdania. Zwrócili uwagę na to, że art. 28k ust. 2 nakazuje stosować okresy karencji, o których mowa w ust. 1 pkt 5 i pkt 6, odpowiednio do wszystkich podmiotów przejmujących. W tym wypadku należy więc odczekać 24 miesiące od dnia przejęcia innego podmiotu, bo tak wynika z art. 28k ust. 1 pkt 5 lit. a ustawy o CIT – orzekł WSA.

Wyrok jest nieprawomocny.

Adrian Kęmpiński, ekspert podatkowy z LTCA, potwierdza: źródłem wątpliwości jest to, że art. 28k ust. 2 ustawy o CIT odsyła do dwóch przepisów wskazujących różne okresy karencji od wejścia w estoński CIT.

– W moim przekonaniu problemem będzie musiał się zająć Naczelny Sąd Administracyjny, bo podobne wątpliwości mogą się nasilać – puentuje ekspert. ©℗

ikona lupy />
Skutki wykluczających się przepisów / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe