statystyki

Podatek od instytucji finansowych według PiS: Nierówny i nie dla wszystkich

autor: Marek Chądzyński, Małgorzata Kwiatkowska07.12.2015, 07:46; Aktualizacja: 07.12.2015, 09:52
Autorzy projektu próbują rozwiać wątpliwości, jakie przewijały się w dyskusji na temat podatku bankowego

Autorzy projektu próbują rozwiać wątpliwości, jakie przewijały się w dyskusji na temat podatku bankowegoźródło: ShutterStock

Finansiści boją się, że nowa danina zachwieje równowagą na rynku. Prawo i Sprawiedliwość ma już gotowy projekt ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych. Jego autorzy przyznają wprost: głównym celem jest uzyskanie dodatkowych wpływów do budżetu.

Rząd ma w ten sposób pozyskać dodatkowe źródło finansowania wydatków społecznych, przede wszystkim programu wypłat dodatków wychowawczych. Sami projektodawcy wyliczają, że w przyszłym roku podatek od aktywów powinien zapewnić 6,5–7 mld zł.

Te wyliczenia mogą być jednak zbyt optymistyczne, zważywszy na reguły zapisane w projekcie. Przede wszystkim nowy podatek nie będzie pobierany od wszystkich aktywów – ale tylko od nadwyżki powyżej 4 mld zł, dodatkowo w przypadku banków i SKOK-ów kwota ta ma być pomniejszona o ich fundusze własne. Próg 4 mld zł oznacza, że zdecydowana większość SKOK-ów i grupa mniejszych banków spółdzielczych nie zapłaci podatku w ogóle. Tymczasem wynik wpisany do ustawy da się osiągnąć, ale przy obłożeniu podatkiem całości aktywów banków (1,6 bln zł na koniec września według danych KNF) i wszystkich aktywów firm ubezpieczeniowych (180 mld zł na koniec czerwca, również za KNF). W takim układzie, bez uwzględnienia wyłączeń zapisanych w ustawie, banki zapłaciłyby fiskusowi 6,2 mld zł, ubezpieczyciele ok. 1 mld zł.

Autorzy projektu próbują rozwiać wątpliwości, jakie przewijały się w dyskusji na temat podatku bankowego. Przede wszystkim – uspokajają – nie będzie spadku wpływów z CIT, bo nowy podatek nie będzie traktowany jako koszt, więc nie pomniejszy dochodu do opodatkowania. Po drugie, ceny usług bankowych nie wzrosną. Argument numer jeden: nowy podatek będzie majątkowy, więc trudno przenieść go wprost na cenę (w odróżnieniu od VAT). Argument numer dwa: banki walczą o depozyty klientów, więc raczej nie obniżą im i tak niskiego oprocentowania lokat. Próby zwiększenia marż mogą wystąpić w przypadku kredytów dla firm. Jednak Skarb Państwa nie zamierza biernie się temu przyglądać. Według nieoficjalnych informacji dużą rolę do odegrania będą miały PKO Bank Polski (z większościowym udziałem Skarbu Państwa w akcjonariacie) i PZU (z dominującym udziałem SP). W razie potrzeby do gry ma też wejść Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który ma prowadzić „aktywne działania”.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane