Siatkarz zapłaci VAT z wystawionych przez siebie faktur, mimo że nie prowadził działalności gospodarczej – orzekł NSA. Sprawa dotyczyła zawodnika, który zarejestrował działalność gospodarczą i rozliczał się z klubem za pomocą faktur.
Po przeanalizowaniu umowy między siatkarzem a klubem organy podatkowe doszły jednak do wniosku, że sportowiec nie prowadzi własnej firmy, tylko działalność osobistą, i nakazały mu zapłatę podatku na podstawie art. 13 ustawy o PIT.
Reklama
Mimo tego domagały się też VAT z wystawionych faktur, powołując się na art. 108 ustawy o tym podatku.
Decyzję organów potwierdził WSA w Olsztynie, który rozpatrywał sprawę jeszcze przed uchwałą siedmiu sędziów NSA z 22 czerwca 2015 r. (sygn. akt II FPS 1/15). Wyrok utrzymał w mocy NSA. Sędzia Barbara Wasilewska wyjaśniła, że zgodnie z uchwałą siedmiu sędziów działalność sportowca może być uznawana za działalność gospodarczą, pod warunkiem że spełnia przesłanki pozytywne wymienione w art. 5a pkt 6 ustawy o PIT i nie spełnia negatywnych, o których mowa w art. 5b ust. 1 tej ustawy. – W tej sprawie tak nie było. Z umowy nie wynika, aby siatkarz sam organizował swoją działalność ani by ponosił odpowiedzialność względem osób trzecich. Dlatego nie można uznać go za przedsiębiorcę – powiedziała sędzia Wasilewska. NSA orzekł także, że mimo iż sportowiec nie jest podatnikiem VAT, to i tak będzie musiał zapłacić podatek, bo art. 108 nakazuje uregulować daninę każdemu, kto wystawił fakturę.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 5 listopada 2015 r., sygn. akt I FSK 955/14.