Ani obawy o własne życie i zdrowie, ani zdewastowana skrzynka pocztowa nie są wystarczającym powodem, żeby przywrócić podatnikowi termin do wniesienia odwołania – orzekł NSA.
Podatnik twierdził, że nie z własnej winy nie mógł odebrać zawiadomienia o czekającej na niego na poczcie przesyłce z decyzją dyrektora urzędu kontroli skarbowej (zawiadomienie było dwukrotnie wkładane do skrzynki pocztowej, mimo to podatnik nie odebrał listu).
Reklama
Argumentował, że nie bywa pod adresem, na który dostarczano zawiadomienia, bo jest zastraszany przez nieznane osoby. Grożą mu one, jego najbliższym, dopuszczają się przemocy fizycznej, notorycznie dewastują, a nawet podpalają jego mieszkanie – twierdził.

Reklama
Wyjaśniał, że początkowo, ale chronić życie własne i swojej rodziny, wynajął firmę ochroniarską, ale to nie przyniosło efektów. Dlatego czasowo musiał zmienić miejsce zamieszkania i nie wiedział o próbach doręczenia mu decyzji podatkowej. Przekonywał też, że zawiadomienia mogły wypaść ze skrzynki, bo oprawcy stale niszczą przedmioty znajdujące się w obrębie jego nieruchomości.
Dyrektor Izby Skarbowej odmówił jednak przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Wskazał, że zgodnie z art. 162 par. 1 i 2 ordynacji podatkowej brak winy w uchybieniu terminu może być uzasadniony np. przerwami w komunikacji, pożarem, powodzią, nagłą chorobą, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą.
Przywrócenie terminu nie jest natomiast możliwe, gdy podatnik dopuścił się choćby lekkiego zaniedbania – podkreślił organ. Dodał, że nawet jeśli skrzynka pocztowa ma faktycznie liczne uszkodzenia, to trudno stwierdzić, czy była ona w takim stanie już w chwili doręczenia przesyłki.
Zarówno WSA w Bydgoszczy, jak i NSA oddaliły skargę podatnika. Uznały, że wykazał się on brakiem staranności w prowadzeniu własnych spraw. Nie zadbał bowiem o to, aby w czasie jego nieobecności korespondencja była kierowana na inny adres. Nie zgłosił też na poczcie uszkodzenia skrzynki pocztowej ani tego, że opróżniają ją nieznane mu osoby. Nie zadał też sobie trudu, by spytać o ewentualną, oczekującą na niego korespondencję. Sądy uznały, że stan skrzynki nie miał tu istotnego znaczenia.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 29 października 2015 r., sygn. akt II FSK 2274/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia