- Rozliczenie za 2022 r. jest dokonywane według obecnie obowiązujących przepisów. W przypadku niektórych podatników może się okazać, że bardziej korzystne były poprzednie regulacje. Szacujemy, że może to być maksymalnie jedna osoba na tysiąc - mówi Anna Chałupa, wiceminister finansów.

Anna Chałupa wiceminister finansów / Materiały prasowe / fot. mat. prasowe

Jakich wpływów podatkowych za 2022 rok oczekujecie? Po listopadzie dochody wyniosły ponad 464 mld zł, mieliśmy też nadwyżkę 18,3 mld zł.

O wpływach podatkowych za miniony rok będziemy mogli powiedzieć w połowie lutego.

Jakie prawidłowości obserwujecie, jeżeli chodzi o wpływy podatkowe. Czy np. wpływy z CIT nie okażą się wyższe niż z PIT?

Rok 2022 był rokiem trudnym. Wychodziliśmy z pandemii, która doprowadziła m.in. do pozrywania łańcuchów dostaw i wzrostu cen surowców energetycznych. Wojna w Ukrainie jeszcze te niekorzystne zjawiska spotęgowała. Przeszliśmy też gruntowną reformę podatkową. Wszystko to miało wpływ na dochody podatkowe budżetu. Nie wykluczamy, że wpływy z CIT przewyższą wpływy z PIT. Tak jak wspomniałam, będziemy mogli o tym porozmawiać w połowie lutego. Do ciekawych trendów zaliczyłabym to, co dzieje się z akcyzą. Wpływy z tego podatku wyraźnie wzrosły, mimo sytuacji wojennej.

Z czego to może wynikać?

Wynika to m. in. z uszczelnienia granic w połączeniu z mapą akcyzową, która w sposób systematyczny podnosi akcyzę. Zmiany przepisów i nasze działania w walce z szarą strefą spowodowały, że opłaca się kupowanie legalnych wyrobów, co jest z korzyścią dla uczciwych przedsiębiorców i dla budżetu.

W zeszłym roku funkcjonowaliśmy w dwóch różnych systemach podatkowych. Jak to wpłynie na rozliczenie PIT z perspektywy przygotowania systemów informatycznych? Czy nie będzie kłopotu z niektórymi rozliczeniami?

Podobnie jak w ubiegłych latach określone dochody będziemy mogli rozliczyć w trzech formach. Po pierwsze, w usłudze Twój e-PIT, która cieszy się największym zainteresowaniem podatników, bo jest najbardziej transparentna i najprostsza. Wystarczy się zalogować na swoje konto w e-Urzędzie Skarbowym i wybrać swoje zeznanie podatkowe. Usługa ta w ramach rozliczania 2022 r. będzie dostępna od 15 lutego. Drugi sposób to system e-deklaracje, z którego częściej korzystają przedsiębiorcy. Możliwe jest też złożenie zeznania PIT w formie papierowej w urzędzie. My zachęcamy do korzystania z usługi Twój e-PIT, także dlatego, że wiążą się z tym korzyści, np. to, że zwrot nadpłaconego podatku otrzymamy maksymalnie w ciągu 45 dni. Dzięki automatyzacji zwrotów nadpłaty z większości zeznań PIT-37 złożonych w usłudze Twój e-PIT trafią na konto już w ciągu 10 dni. W przypadku drogi papierowej urząd ma na zwrócenie nadpłaty trzy miesiące.

Logując się do e-PIT, widzimy zeznanie podatkowe wstępnie wypełnione przez fiskusa. Czy przez „polskoładowe” zamieszanie w systemie podatkowym nie będzie niespodzianek?

Tak samo jak w poprzednich latach fiskus wystawi dla podatnika m.in. PIT-37 przygotowany na podstawie danych będących w posiadaniu KAS. W przygotowanych propozycjach zeznań można oczywiście wprowadzić zmiany. Możemy np. rozliczyć się samodzielnie, z małżonkiem lub jako osoba samotnie wychowująca dziecko. Możemy też dodać przysługujące ulgi i odliczenia, np. darowizny, które możemy uwzględnić w zeznaniu. Czyli, odpowiadając na pytanie: niespodzianek nie będzie.

Podatnik sam powinien pamiętać, że jeżeli nie zainterweniuje, np. nie rozliczy się z żoną albo z mężem czy nie zaliczy sobie ulgi na dzieci, to będzie stratny?

Niektóre ulgi są automatycznie proponowane w przygotowanym zeznaniu, np. ulga na dzieci. Jeżeli ktoś odliczał ulgę na dzieci w zeznaniu za 2021 r., a dziecko dalej spełnia warunki odliczenia, to w sposób automatyczny zaproponujemy podatnikowi odliczenie ulgi w przygotowanym zeznaniu za 2022 r. Nie wiemy jednak, czy ktoś np. dokonał darowizny albo czy robił przelewy na indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego - takie odliczenia należy uzupełnić samodzielnie.

A co, jeżeli ktoś w rozliczeniu korzystniej wychodzi na wcześniejszej uldze dla klasy średniej niż w świetle obecnie obowiązującego programu „Niskie podatki” czy mówiąc inaczej Polskiego Ładu 2.0?

Rozliczenie za 2022 r. jest dokonywane według aktualnie obowiązujących przepisów. W przypadku niektórych podatników może się okazać, że bardziej korzystne były poprzednie regulacje. My szacujemy, że to może być maksymalnie jedna osoba na tysiąc. W takich sytuacjach przy rozliczeniu urzędy skarbowe będą korzystać ze specjalnego algorytmu, „hipotetycznego podatku należnego”. Jeśli obliczymy, że dany podatnik powinien dostać większy zwrot podatku niż według nowych przepisów lub powinien zapłacić mniejszą dopłatę, to dostanie on taką informację, a urząd skarbowy zwróci mu odpowiednią kwotę.

Pokażecie mu, że według starego systemu to byłoby tak, a według nowego systemu inaczej, i pozwolicie zdecydować, co woli?

My przeliczamy zeznanie PIT złożone przez podatnika i ewentualnie informujemy o tym, że podatek według poprzednio obowiązujących przepisów byłby niższy. Rozumiem jednak, że niektórzy woleliby to sobie sprawdzić, dlatego na stronie Podatki.gov.pl niebawem znajdzie się kalkulator, na którym podatnik sam sobie będzie mógł wyliczyć, czy urząd powinien mu coś zwrócić, czy Niskie podatki jednak są dla niego lepsze niż wcześniejszy system.

Jak duże mogą być zyski tych podatników, o których rozmawiamy?

Kwoty mogą być bardzo różne. Ich wysokość zależy od indywidualnej sytuacji podatnika.

Przez pół roku płacili podatek według stawki 17 proc., a ta stawka w połowie roku wstecznie została zmniejszona do 12 proc. A to oznacza, że zwroty powinny być znacznie większe niż zazwyczaj.

Zmniejszenie stawki podatkowej miało na celu uproszenie rozliczenia podatkowego. Korzyści dla podatników były widoczne już w trakcie roku podatkowego, poprzez pobór mniejszej zaliczki na podatek. Jeśli chodzi o zwroty, to ich wysokość będzie zależała od indywidualnej sytuacji podatnika.

Ile było rozliczeń elektronicznych w zeszłym roku?

W zeszłym roku pobiliśmy kolejny rekord. Ponad 91 proc., czyli 19,8 mln deklaracji podatkowych za 2021 r. podatnicy złożyli elektronicznie. Większość, bo aż 11,8 mln, przez usługę Twój e-PIT. Tylko 1,9 mln zeznań wpłynęło w wersji papierowej.

Teraz będzie więcej?

Na to liczę. Choć to nie jest też takie proste, bo niektórzy podatnicy z jakichś względów wolą albo e-deklaracje, albo papier. W dalszym ciągu podkreślamy jednak korzyści płynące z rozliczenia elektronicznego w naszej usłudze. Poza tymi, o których już wspomniałam, warto dodać, że jeszcze w tym roku ewentualną dopłatę będzie można zrealizować za pomocą systemu płatności Blik. To szybkie, wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla osób, które mają niewielkie dopłaty podatku.

Czy zmiany w składce zdrowotnej spowodowały, że podatnicy mają problem z jej rozliczaniem?

Kwestie dotyczące składki zdrowotnej są szczególnie ważne dla przedsiębiorców. Podejmują oni decyzję o wyborze formy opodatkowania i w efekcie wysokości podstawy wymiaru składek na podstawie prognozowanych przychodów lub dochodów. Może się zdarzyć, że takie prognozy okażą się nietrafione, bo np. przedsiębiorca zarobi więcej i w efekcie będzie musiał dopłacić składkę. Ewentualna dopłata z powodu przekroczenia limitu przychodów nie oznacza, że podatnik nie wybrał właściwej formy rozliczenia.

Rok temu KAS miał masę roboty w związku z wejściem w życie Polskiego Ładu. Ludzie nie mogli się dodzwonić. Jak to wygląda w tym roku?

Jest spokojnie, nie ma dużych kolejek na naszej infolinii. Obecnie mamy raczej pytania o VAT. Podatnicy mogą się dodzwonić do Krajowej Informacji Skarbowej i uzyskać informacje. Przygotowaliśmy się do „akcji PIT”, uruchomiliśmy dodatkową infolinię, która będzie poświęcona tegorocznym rozliczeniom PIT.

Jeśli chodzi o elektronizację US, to zostały dodane kolejne usługi dla komorników i wśród nich jest automatyzacja procesu dokonywania nadpłaty i zwrotów. Państwo pomoże sprawniej zajmować majątki ludziom?

Przede wszystkim chodzi o automatyzację procesu. Do tej pory dostawaliśmy od komorników miliony dokumentów wymagających obsługi manualnej w urzędach skarbowych. Od 9 stycznia cały proces jest zautomatyzowany. Ustrukturyzowane dokumenty przesłane w wersji elektronicznej są automatycznie rejestrowane w naszych systemach i możemy od razu działać, np. w kierunku zajęcia nadpłaty lub zwrotu podatku.

O ile to przyspieszy procedury?

System działa krócej niż miesiąc, a obsłużyliśmy już 750 tys. dokumentów przy minimalnym zaangażowaniu po stronie urzędów skarbowych. Wymierne efekty wpływu automatyzacji na proces będziemy mogli oszacować po zakończeniu akcji obsługi zeznań podatkowych.

Czy możemy się w tym roku spodziewać propozycji zmian regulacji podatkowych ze strony KAS?

Staramy się jak najwięcej spraw elektronizować. Na bieżąco analizujemy, jak to, co się udało zautomatyzować, wpływa na pracę urzędów, czy możemy pracowników, którzy do tej pory musieli się zajmować prostą pracą biurową, skierować do bardziej ambitnych działań. Na przykład, by zamiast przepisywać dokumentację papierową do komputera, prowadzili działania sprawdzające.

Widzimy już pierwsze efekty tego, że można wnioskować o zaświadczenie o niezaleganiu w podatkach i składkach czy zaświadczenie o dochodach poprzez e-Urząd Skarbowy. Dodatkowym bonusem w tym przypadku jest to, że nie ma opłaty skarbowej. Widzimy, że rośnie zainteresowanie usługami elektronicznymi. Chcemy, by obsługa podatników przez KAS była po pierwsze bardziej mobilna, po drugie łatwiejsza. Dlatego na wzór bankowości elektronicznej chcemy wprowadzić czaty czy czatboty. Dążymy do tego, by obywatel mógł załatwić swoją sprawę wieloma drogami, m.in. za pomocą e-maila i innych form kontaktu elektronicznego czy telefonicznego. By mógł np. wystąpić w ten sposób o interpretację podatkową. Każdego zachęcamy, żeby z Krajową Administracją Skarbową przede wszystkim rozmawiać i pozyskiwać informacje, zamiast wchodzić w czynności prawne. Mówiąc o obsłudze podatników, nie możemy zapomnieć o przedsiębiorcach. Dla mnie bardzo istotną rzeczą jest tu na pewno Program Współdziałania.

Na czym polega?

Firma zgłasza do szefa KAS chęć przystąpienia do programu. Warunkiem podpisania umowy jest pozytywny wynik audytu prowadzonego przez pracowników podległych szefowi KAS. Audyt obejmuje rok bieżący i dwa poprzedzające lata podatkowe. Jeżeli w trakcie audytu trafiamy na jakiś błąd, firma może go sprostować, np. dokonać korekty sprawozdań czy deklaracji, jeśli jest taka potrzeba. Jedną z korzyści jest możliwość wpłaty 50 proc. odsetek za zwłokę w przypadku konieczności dokonania korekty. Po podpisaniu umowy firma będzie miała też możliwość wchodzenia w dialog z szefem KAS, tzn. jeżeli będzie miała jakieś wątpliwości, co do tego, czy dobrze rozumie np. zmiany w przepisach lub w przypadku wątpliwości co do dokonywanych rozliczeń podatkowych jeszcze przed złożeniem deklaracji. Firma będzie od nas również otrzymywać z pierwszej ręki informacje o zmianach w przepisach podatkowych. W pewien sposób jest pod naszym parasolem, bo jest transparentna, posiada odpowiednie procedury minimalizujące ryzyko podatkowe, co udowodniła, otwierając przed nami księgi. Zakładamy, że nie będziemy w takich firmach prowadzić kontroli. Do tej pory mamy już sześć dużych firm, które podpisały umowę. Kolejne trzy o tym rozmawiają. Jako KAS jesteśmy w kontakcie z innymi państwami takimi jak Belgia, Holandia, Austria, w których taki program współdziałania funkcjonuje już od lat.

Czy wdrażając kolejne usługi w urzędzie skarbowym, bierzecie pod uwagę rozwiązania dotyczące sztucznej inteligencji?

Mamy wdrożone roboty, które pomagają w różnych działaniach czy weryfikacji dokumentacji, analityce. Uwalnia to pracowników od wykonywania wielu czynności, które może zrobić robot. Uważam, że docenianie pracowników polega na tym, że dajemy im odpowiednie narzędzia i ambitne zadania, dzięki którym mogą się rozwijać.

Czy to nie spowoduje, że znikną powody do wypłacania nagród w ministerstwie, o czym było ostatnio głośno?

Zwracam uwagę, że fundusz nagród wynika z przepisów prawa. Nagrody są wypłacane za szczególne osiągnięcia w pracy i służbie. MF i KAS to prawie 66 tys. ludzi, którzy mają bardzo dużo różnych zadań na wielu polach i w różnych aspektach, więc nie bałabym się o to, że nie będziemy mieli pracy nawet, jeśli będzie nas wspomagać sztuczna inteligencja.

Na ile to są wymierne efekty? Na ile te różne działania, które podejmujecie, mogą doprowadzić do tego, żeby przekierować pracowników do innych zadań?

Automatyzacja procesów w urzędach powoduje, że z jednej strony mniej pracowników będziemy potrzebować do bezpośredniej obsługi obywateli, ale z drugiej będziemy mogli przekierować ich do back office, czyli np. pracy nad decyzjami, orzecznictwem czy do sprawdzania, jak wygląda sytuacja danego podatnika. To pozwoli nam zwiększyć liczbę czynności sprawdzających i wyłapać ewentualne nieścisłości w deklaracjach podatników. Będziemy mogli wykonać więcej pracy koncepcyjnej, analitycznej i strategicznej.

Jakie efekty dało odmiejscowienie urzędów skarbowych?

Ta zmiana umożliwiła podstawową obsługę podatników przez dowolny urząd skarbowy. Dotychczas mogli oni załatwiać swoje sprawy wyłącznie w jednym urzędzie - według miejsca zamieszkania. Dzięki zmianom informatycznym i organizacyjnym od września ubiegłego roku każdy może swoje sprawy załatwić w dowolnym z 380 urzędów skarbowych na terenie całego kraju. To znaczy, że może wybrać dowolny urząd i iść tam, gdzie mu najwygodniej, np. po drodze do pracy czy podczas wyjazdu. Niezależnie od tego, do którego urzędu skarbowego podatnik przyjdzie, uzyska obsługę na najwyższym poziomie. Podstawowa obsługa obejmuje najczęstsze sprawy, z jakimi przychodzą do nas podatnicy, czyli składanie papierowych wniosków, deklaracji i uzyskiwanie zaświadczeń. ©℗

Rozmawiali Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki