Jak podkreśliła jednak sędzia Beata Cieloch, wyrok ten dotyczy interpretacji indywidualnej, a więc ściśle bazuje na stanie faktycznym przedstawionym we wniosku. Jego tezy nie są więc uniwersalne.
Pytanie zadała spółka działająca jako poddostawca dla firm produkujących części i podzespoły samochodowe. Planowała ona zakup samochodu rajdowego, który uczestniczyłby w zamkniętych zawodach sportowych jako narzędzie reklamy.