Chodziło o matkę, która planowała podarować udziały w spółce kapitałowej na rzecz syna mieszkającego na stałe za granicą. Udziały były warte ponad 4 mln zł i należały do majątku osobistego kobiety. Nie prowadziła ona bowiem działalności gospodarczej.
Polska, na skutek tej darowizny, mogłaby stracić w całości lub w części prawo do opodatkowania dochodu ze zbycia udziałów. Z tego względu więc, teoretycznie, polski fiskus miałby prawo żądać podatku od dochodu z niezrealizowanych zysków (tzw. exit tax).