Chodziło o spółkę należącą do międzynarodowej grupy kapitałowej. W ramach restrukturyzacji przeniesiono produkcję wymagającą największych nakładów pracy do innych krajów. Celem były oszczędności.
W związku z tym spółka nabyła od podmiotu powiązanego część segmentów produkcyjnych, sprzedażowych i dystrybucyjnych. Cena (exit fee) obejmowała wynagrodzenie za: wyposażenie techniczne i maszyny, surowce, półprodukty i zapasy oraz za przejęcie funkcji i ryzyk.
Obie strony zgodziły się na dostosowanie ostatecznej ceny sprzedaży, jeśli pojawiłyby się istotne odchylenia od pierwotnych założeń finansowych. Doszłoby wtedy do korekty cen transferowych, którą przeprowadziłaby niezależna firma audytowa.
Reklama
Pytanie o koszty

Reklama
Spółka uważała, że wynagrodzenie, które zapłaciła sprzedawcy (ewentualnie później skorygowane), może odliczyć od przychodu. Argumentowała, że cena ma uzasadnienie gospodarcze i została zapłacona na warunkach rynkowych, zgodnie z przywołanymi przez nią przepisami o cenach transferowych i wytycznymi Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
Spółka była zdania, że wyposażenie techniczne i maszyny powinna amortyzować, natomiast cenę surowców, zapasów i półproduktów będzie mogła zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu z chwilą sprzedaży gotowego produktu. Z kolei cena za przejęcie funkcji i ryzyk powinna być kosztem pośrednim, odliczanym od przychodu w momencie poniesienia – twierdziła spółka.
Nie było odpowiedzi…
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej odmówił wydania interpretacji indywidualnej. Stwierdził, że nie może jej wydać, gdy przepisy przewidują inny tryb uzyskania informacji przez podatnika. W tym wypadku właściwy jest wniosek o uzyskanie uprzedniego porozumienia cenowego (APA) – wyjaśnił.
Uznał bowiem, że pytanie spółki nie dotyczyło tego, czy może ona zaliczyć zapłaconą cenę do podatkowych kosztów, tylko tego, czy wynagrodzenie zostało prawidłowo skalkulowane w umowie. W ramach interpretacji indywidualnej nie można natomiast dokonywać analizy ekonomicznej umów zawartych przez podatników – stwierdził dyrektor KIS.
…a powinna być
Nie zgodziły się z nim sądy obu instancji. WSA w Warszawie stwierdził, że z wniosku o wydanie interpretacji nie wynikało, jakoby spółka dążyła do potwierdzenia prawidłowości ustalonego wynagrodzenia. Przepisy dotyczące cen transferowych i wytyczne OECD zostały przez nią przytoczone wyłącznie pomocniczo – aby uzasadnić, że cena, którą zapłaciła lub zapłaci po korekcie, zostanie ustalona na warunkach rynkowych. Dyrektor KIS powinien więc wydać interpretację – orzekł WSA.
Tego samego zdania był NSA. Jak podkreślił sędzia Jan Rudowski, z wniosku o interpretację jasno wynikało, że spółka pytała, czy ma prawo zaliczyć wynagrodzenie do kosztów uzyskania przychodu i w jakich momentach powinna to zrobić. Jej pytanie nie dotyczyło więc wątpliwości, które mogłoby rozwiać wyłącznie wydanie uprzedniego porozumienia cenowego.
NSA uznał więc, że dyrektor KIS musi wydać interpretację, która pełniłaby funkcję gwarancyjną dla spółki. Nie przekreśli to natomiast możliwości późniejszego zbadania, w jaki sposób kształtowane były warunki umowy z zagranicznym podmiotem powiązanym i sposób ustalenia ceny w umowie – dodał sąd.
– Trudno nie odczuwać satysfakcji z przełamania czteroletniej negatywnej praktyki organów interpretacyjnych w tym zakresie. Nie ma istotnych powodów, które miałyby powstrzymywać dyrektora KIS przed odpowiadaniem na pytania dotyczące prawidłowości oraz momentu zaliczenia exit fee do kosztów uzyskania przychodu – komentuje wyrok Marcin Czerwiński, radca prawny w KPMG w Polsce.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 11 stycznia 2022 r., sygn. akt II FSK 990/19 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia