Chodziło o kobietę, która w wyniku podziału majątku wspólnego wspólników spółki cywilnej nabyła przedsiębiorstwo (gabinet dentystyczny) i kontynuowała – już indywidualnie – działalność gospodarczą. Odbyło się to w 2002 r., ale wartość przejętej przez nią firmy została ustalona ostatecznie dopiero po kilkunastu latach, w procesie cywilnym. W efekcie dentystka spłaciła wspólnika dopiero w 2015 r.
Sądziła, że może odliczyć od przychodu zarówno kwotę spłaty z tytułu podziału majątku wspólnego, jak i wydatki związane z toczącym się w tej sprawie postępowaniem sądowym. Argumentowała, że wydatki te miały związek z prowadzoną działalnością gospodarczą i służyły zabezpieczeniu źródła przychodów.