Niedawno zmarł mój mąż, z którym wspólnie przed 25 laty kupiliśmy mieszkanie. Teraz zostałam w nim sama, ale jest dla mnie za duże i pełne bolesnych wspomnień. Chciałabym je sprzedać i przeprowadzić się do syna. Czy w takiej sytuacji zapłacę podatek dochodowy od sprzedaży – pyta pani Janina.
Jeśli nieruchomość została kupiona w ramach wspólności majątkowej, a od wspólnego nabycia minęło 5 lat, wdowa lub wdowiec nie muszą czekać kolejnych 5 lat od śmierci małżonka. Niewykluczone, że trzeba będzie stoczyć bój z fiskusem, ale sądy stają po stronie podatników. Spór ze skarbówką wygrywają wszyscy, w związku z tym nie trzeba obawiać się sprzedaży.
Fiskus uważa bowiem, że w takiej sytuacji tylko 50 proc. przychodu ze sprzedaży mieszkania może być zwolnione z podatku (część, która należała do żony), pozostałe 50 proc., będące pierwotnie własnością męża, owszem może być sprzedane bez podatku, ale dopiero po upływie kolejnych 5 lat od dnia odziedziczenia przez małżonkę.