Spytała o to spółka z branży budowlanej, która po wybuchu epidemii koronawirusa postanowiła sfinansować pracownikom i zleceniobiorcom część kosztów tzw. wlewów witaminowych. Chodzi o podawane dożylnie preparaty, które podnoszą odporność organizmu i wspomagają zdrowie po przebytej chorobie. Firma miała nadzieję, że taka kuracja zmniejszy procent zachorowań w firmie, co korzystnie przełoży się na uzyskiwane przez nią przychody.
Uważała, że jej podwładni nie uzyskają z tego tytułu żadnego przysporzenia majątkowego, więc i ona nie musi jako płatnik potrącać zaliczki na PIT od sfinansowanej przez siebie części świadczenia.