Ekonomistka wskazała, że obecnie obowiązujący w Polsce dwuprogowy system podatkowy PIT jest w rzeczywiści regresywny.

"Oznacza to, że najbogatsi, m.in. wykorzystując rozmaite możliwości tzw. optymalizacji podatkowej, w rezultacie płacą w relacji do swoich dochodów niższe podatki aniżeli biedniejsi. Nie sprzyja to harmonijnemu rozwojowi społeczno-gospodarczemu, czyli harmonizowaniu celów biznesowych, społecznych i ekologicznych" - powiedziała w rozmowie z PAP. Wyjaśniła, że zmniejsza to wpływy do budżetu, a tym samym ogranicza możliwość finansowania tzw. dóbr wspólnych, takich jak np. infrastruktura, nauka, ochrona zdrowia, edukacja czy bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo obrotu gospodarczego.