Przedsiębiorcy niebędący podatnikami CIT będą to robić także co miesiąc lub kwartał (patrz ramka), przy czym minister finansów będzie mógł ich z tego obowiązku zwolnić (w rozporządzeniu).
Będzie to rozwiązanie porównywalne z obecnym JKP_VAT. Fiskus dostanie źródłowe dane w jednolitym i łatwym do analizowania przez fiskusa formacie – wynika z projektu zwanego Polskim Ładem.
Elektronicznie i w jednolitej formie
Chodzi o: księgi rachunkowe, podatkową księgę przychodów i rozchodów, a także o ewidencję (lub wykaz) środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych.
Z projektu Polskiego Ładu wynika, że od 2023 r. trzeba je będzie prowadzić przy użyciu programów komputerowych. Co więcej, trzeba je będzie przesyłać fiskusowi w formie ustrukturyzowanej, czyli tak jak dziś przesyłane są informacje o rozliczeniach VAT (JPK_V7).
Projekt przewiduje też regulacje, które pozwolą ministrowi finansów w rozporządzeniu wskazać dodatkowy zakres danych, które trzeba będzie przekazywać w formie ustrukturyzowanej.

Uszczelnienie systemu

Wprowadzenie obowiązku przesyłania ustrukturyzowanych ewidencji ma pomóc w zmniejszeniu luki w podatkach dochodowych. Ma ograniczać szarą strefę i nieuczciwą konkurencję – tłumaczy Ministerstwo Finansów.
Przesłane przez podatników dane będą podlegały analizom big data. Dzięki takiej precyzyjnej analityce ma być mniej kontroli. – Kontrolerzy będą trafiać jedynie tam, gdzie rzeczywiście mają miejsce nieprawidłowości – wskazuje resort.
Dziś problem fiskusa polega na tym, że podatnicy deklarują administracji tylko sumę swoich przychodów, kosztów i dochodów. Tak długo jak urzędnik nie uda się osobiście do przedsiębiorcy, np. na kontrolę, nie wie prawie nic o strukturze jego wydatków.
Stąd pomysł wprowadzenia bardziej szczegółowego elektronicznego raportowania.
Według ministerstwa nie będzie to dla podatników duża zmiana, bo – jak wskazuje MF – większość przedsiębiorców już prowadzi rozliczenia w formie elektronicznej, a poza tym sami lub automatycznie przenoszą to, co wynika z ewidencji, na formularz podatkowy.

Co z deklaracjami

Zmiana ta ma również umożliwić Krajowej Administracji Skarbowej pozyskanie danych potrzebnych do tego, by w przyszłości móc udostępnić przedsiębiorcom usługę Twój e-PIT i e-CIT, czyli sporządzić za nich zeznania podatkowe. Nie wiadomo jednak, kiedy taka usługa się pojawi.
Na razie z projektu zmian nie wynika, że od 2023 r. przedsiębiorcy zostaną zwolnieni ze składania rocznych deklaracji.
Jest natomiast przewidziana inna zmiana. Zgodnie z projektowanymi przepisami wzory zeznań nie będą już określane w rozporządzeniach ministra. Będą publikowane od razu na stronie Ministerstwa Finansów.
Nowe rozwiązanie ma być zastosowane po raz pierwszy już do rozliczenia dochodów (przychodów) uzyskanych od 1 stycznia 2021 r.

Efekt psychologiczny

Planowane zmiany nie dziwią ekspertów.
– Od dłuższego czasu wskazywano na istnienie luki CIT oraz PIT o wysokości co najmniej kilkudziesięciu miliardów złotych – zwraca uwagę Damian Kłosowicz, prawnik w kancelarii Staniek & Partners.
Jego zdaniem nowy obowiązek nie będzie niczym innym, jak wdrożeniem na gruncie CIT oraz PIT odpowiednika JPK_VAT, który pozytywnie wpłynął na skuteczność organów skarbowych, co potwierdziły również raporty NIK.
– Rozumiem, że jest grono przedsiębiorców (zwłaszcza prowadzących biznes w mniejszym rozmiarze), którzy uwzględniają w tej działalności gospodarczej koszty z pogranicza wydatków prywatnych i fiskus chce mieć wiedzę na ten temat – dodaje Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton.
W jej ocenie już sam obowiązek raportowania może przynieść taki skutek, że przedsiębiorcy będą mieć mniejszą skłonność do wskazywania kosztów, które mogą generować problemy albo przynajmniej pytania ze strony urzędników.

Koszty dostosowania

Damian Kłosowicz nie zgadza się natomiast z MF, że wdrożenie tego systemu dla przedsiębiorców nie będzie dużą zmianą. W jego ocenie zmiana będzie duża i kosztowna.
– Ministerstwo pomija fakt, że wdrożenie takiego mechanizmu po stronie firmy powoduje dla niej koszty związane z przeszkoleniem pracowników, dostosowaniem lub zmianą oprogramowania, przemodelowaniem procedur ewidencjonowania przychodów i kosztów w celu dopasowania ich do nowych ewidencji – komentuje ekspert.
Również Małgorzata Samborska uważa, że analizy big data dają ogromne możliwości, ale – jak mówi ekspertka – znowu jest to robione kosztem podatników. ©℗

opinia

Oby nie było to ułatwieniem tylko dla urzędów

Marta Szafarowska doradca podatkowy i partner w Gekko Taxens
Ministerstwo Finansów uzasadnia, że obowiązek składania ewidencji prowadzonych na potrzeby PIT i CIT będzie służyć odciążeniu przedsiębiorców poprzez zwiększenie zdalnej formuły kontroli i bardziej celne ich ukierunkowanie. Niewątpliwie jednak w początkowym okresie będzie to istotne dodatkowe obciążenie dla podatników, w tym przede wszystkim najmniejszych.
Obowiązek składania JPK dla potrzeb VAT sprawia, że podatnicy mogą postrzegać nowe obowiązki w zakresie PIT jako zupełnie zbędne, skoro organy podatkowe już teraz zyskują szeroką wiedzę na temat zakupów i sprzedaży podatnika.
W praktyce dane wynikające z ewidencji dla potrzeb PIT zazwyczaj różnią się od danych przekazywanych w JPK składanych dla potrzeb VAT. Wynika to z tego, że dla celów podatku dochodowego podatnicy amortyzują środki trwałe i stosują inne zasady rozpoznawania obowiązku podatkowego, inne są też dokumenty będące podstawą zapisów w księgach. Dla przeciętnego podatnika PIT jednak różnice te nie będą wystarczającym uzasadnieniem do nałożenia nowych obowiązków.
Na uwagę zasługuje też projektowany przepis, który zakłada, że minister finansów będzie uprawniony do określenia w rozporządzeniu zakresu dodatkowych danych, które należy uwzględnić w prowadzonych księgach i ewidencjach. Może więc stać się tak, jak w przypadku JPK_V7 – w zależności od potrzeb organów transakcje będą podlegały specyficznemu znakowaniu, niekoniecznie spójnemu z oznaczeniami funkcjonującymi w ramach JPK_V7. Jeśli faktycznie tak by się stało, to przygotowywanie ewidencji dla potrzeb PIT i CIT mogłoby się stać ułatwieniem tylko dla aparatu skarbowego, a nie dla księgowych.
Planowane terminy przekazywania ksiąg od 2023 r.
Podatnicy CIT PIT Ryczałtowcy
Miesięcznie/kwartalnie (w zależności od stosowanych rozliczeń) – brak obowiązku – do 20. dnia następnego miesiąca lub kwartału
Rocznie – do końca trzeciego miesiąca następnego roku – do 30 kwietnia następnego roku – do końca lutego następnego roku
Etap legislacyjny
Projekt nowelizacji ustawy o PIT, CIT oraz niektórych innych ustaw – w konsultacjach